As some of you already know, on January 16th I went to London to write a translator exam. In case you’re wondering, it went very well!
I’m not sure if I passed part 1, but I’m quite sure I passed parts 2 and 3. Now it’s a long wait until April for the results. I really like London, but I’m not sure I could live there. It’s so busy and full of people all the time, it’s much better to just get in and then get out. However, walking around all the famous places is GREAT!
Niektórzy z Was już wiedzą, że 16 stycznia pojechałam do Londynu pisać egzamin na tłumacza. Jeżeli ktoś jest ciekawy, to poszło raczej dobrze!
nie jestem pewna czy zdałam część 1, ale chyba na pewno zdałam części 2 i 3. Teraz długie oczekiwanie na wyniki w kwietniu. Bardzo lubię Londyn, ale chyba nie mogłabym tam mieszkać. Jest tam zawsze tyle hałasu i tak pełno ludzi, że lepiej jest wpaść na wizytę i od razu wypaść. A oczywiście samo zwiedzanie jest NAJlepsze!
So the night before the exam I went to Hamley’s, the famous toy store which is over 250 years old. I just wanted to see the doll section and didn’t intend to buy anything at all, but of course that’s like saying I’m going to an ice cream shop but not having any ice cream. I’ve been to Hamley’s once before, about 2 years ago I think, and at that time I was quite disappointed with the size of the Barbie section. They didn’t have very many collectable Barbies, and overall it was just very small. I was curious whether it would be any different now?
W przed-egzaminowy wieczór poszłam sobie do Hamley’s, sławnego sklepu zabawkowego, który ma już ponad 250 lat. Chciałam tylko zobaczyć jakie mają lalki i nie planowałam nic kupić, ale oczywiście to jak jakby chcieć pójść do lodziarni ale nie kupić loda. Już raz byłam w Hamley’s, chyba 2 lata temu, podczas tamtej wizyty byłam bardzo zawiedziona ich asortymentem Barbie. Mieli wtedy tylko kilka Barbie kolekcjonerskich, a cały dział lalkowy był bardzo mały. Tym razem byłam bardzo ciekawa czy coś się zmieniło?
The famous Oxford Street
Sławna ulica Oxford
Hamley’s – disappointingly bare! There was almost no selection of Barbies whatsoever. No Monster High at all, just some outfits for them. Lots of boy band dolls (JLS and Justin Bieber – I never thought I’d write THESE words on my blog!). Definitely not what I expected. One of the salesladies said it’s so bare because it’s just after Christmas, but really I expected better. After all, it’s a world-famous toy store!
Hamley’s – jaka pustka! Barbie nie było prawie wcale. Żadnych Monster High, tylko mały wybór ubranek dla nich. Dużo lalek z boysbandów (JLS i Justin Bieber – nigdy nie myślałam, że napiszę TE słowa na moim blogu!). Ogólnie nie to, czego się spodziewałam. Pani na kasie powiedziała, że jest pusto bo zaraz po Świętach, ale naprawdę spodziewałam się czegoś lepszego. W końcu to sklep zabawkowy sławny na cały świat!
The Royal Wedding Dolls – sorry, very ugly… and expensive! By the value of the sale, Prince William is worth a lot less than Princess Catherine!
Lalki ze ślubu Księcia Williama i Catherine Middleton – przykro mi, bardzo brzydkie… oraz drogie! Licząc po zaniżonej cenie na wyprzedaży, Książę William jest warty o wiele mniej niż Księżniczka Catherine!
And then – I saw HER! I wtedy – zobaczyłam JĄ!
The Museum Collection – Barbie Doll Inspired by Gustav Klimt – Pink Label
Kolekcja Muzealna – Barbie Inspirowana Gustavem Klimtem – Pink Label
The only thing I had to do is pick the best one out of the five. I was very surprised to see her there, as I hardly ever see collectable Barbie dolls in any toy stores. She is inspired by the famous Klimt portrait of Adele Bloch-Bauer, and here is someone else’s blog I found where you can see the painting and the real Adele: http://dreamzzzzzzzzzzzzzzz.blogspot.com/2011/07/adele-bloch-bauer.html
Pozostało wybrać najlepszą lalkęz pięciu! Byłam bardzo zaskoczona gdy ją zobaczyłam, bo bardzo rzadko spotyka się w UK kolecjonerskie Barbie w sklepach z zabawkami. Barbie inspirowana jest sławnym portretem pani Adele Bloch-Bauer, podaję Wam link do czyjegoś fajnego bloga, gdzie jest zdjęcie oryginału oraz prawdziwej Adele: http://dreamzzzzzzzzzzzzzzz.blogspot.com/2011/07/adele-bloch-bauer.html
The Barbie herself is gorgeous, and thanks to a Fashionistas body her pose is also inspired by the painting. The gorgeous dress looks as if copied from the painting. Her hair is styled into two bunches, with a deep parting on the right, very dark brown, almost black, and curled into tiny coils. Her eyes are of indescribable colour, the irises are kind of green with a yellowish highlight. Long painted lashes, very dark eyeliner all around, and the brown-yellow-gold shadows. Her lips are a beautiful shade of red, and compliment the rest of the colours beautifully. I don’t know what’s on her feet as I never opened the box – it’s one of those boxes that once you open you can’t put the doll back again. There is only one minus – her molded plastic jewellery, which doesn’t look too bad in promo photos, but in reality is really noticeable and spoils the whole look. But of course, if they tried any harder, she wouldn’t be a Pink Label, right? These are the best pictures I was able to take in the few minutes there was good light, sorry they’re so poor!
Sama Barbie jest piękna i dzięki ciałku Fashionistas jej poza jest też inspirowana obrazem. Wspaniała suknia jest jakby skopiowana z obrazu. Włosy uczesane w dwa kucyki z przedziałkiem po prawej stronie, bardzo ciemno-brązowe, prawie czarne, skręcone w malutkie loczki. Kolor oczu Barbie trudno określić, tęczówki jakby zielone z żółtawym odblaskiem. Długie namalowane rzęsy, bardzo czarna kreska dookoła oka, cienie brązowo-żółto-złote. Usta w pięknym tonie czerwieni, współgrają idealnie z resztą kolorów. Nie wiem co ma na nogach, bo nie otworzyłam pudełka – to jest jedno z tych nowych pudełek, jak już raz się otworzy to potem nie można lalki z powrotem włożyć. Jedyny minus – biżuteria tłoczona z plastiku, co nie wygląda wcale rażąco na zdjęciach promocyjnych, ale w rzeczywistości naprawdę rzuca się w oczy i nieco psuje cały efekt. No ale gdyby się bardziej postarali to nie byłaby to Pink Label, prawda? Zdjęcia najlepsze jakie udało mi się zrobić w kilka minut gdy było dobre światło, wybaczcie że takie kiepskie!
Edit: I learned from Flickr that this doll has the Mackie open mouth mold, and the arms and hands are from a Pivotal body, the rest is like Model Muse.
Edit: właśnie dowiedziałam się z Flickera, że jej twarz to mold Mackie z otwartymi ustami, ramiona i ręce są Pivotal, a reszta ciałka jak Model Muse.
At the back of the box there is a drawing of Barbie and the original portrait of Adele in the background.
Z tyłu pudełka jest rysunek Barbie a w tle potret Adele.
Barbie belongs to the Museum Collection, which aside from her also has two other dolls – Barbie inspired by Leonardo da Vinci and Vincent van Gogh. You can see nice big pictures of them here: http://www.barbiecollector.com/collection/museum-collection
Barbie należy do Kolekcji Muzealnej, w której są oprócz niej jeszcze dwie inne lalki – Barbie inspirowana Leonardem da Vinci, oraz Vincentem van Gogh. Ich duże zdjęcia można zobaczyć tutaj: http://www.barbiecollector.com/collection/museum-collection
I think you may agree with me that the Klimt Barbie is the most beautiful of them all. The da Vinci one has a very sour look on her face, and the van Gogh one has been botoxed almost to death, although both their gowns are very beautiful.
Na pewno zgodzicie się ze mną, że Barbie Klimta jest najpiękniejsza. Ta od Vinci ma jakiś kwaśny wyraz twarzy, a ta od van Gogha jest zabotoksowana na śmierć, chociaż suknie ich obu są przepiękne.



























Oj, a ja bym pewnie wybrała Barbie-Monę Lise, ze względu na jej “brzydką” twarz z wielkim czołem, nawet pomimo tego ze to chyba Mackie jest

Nie zmienia to faktu, że laleczka nosząca suknię “klimtowską” także jest obłędna. Ma chyba rysy twarzy typu “Afrodyta/Kentucky”, który bardzo korzystnie wygląda, gdy jest ozdobiony ciężkim makijażem. Suknia to wprost bajka, szkoda że w sklepach takich nie ma
Czekamy teraz na rezultaty egzaminu, koniecznie daj znać jak już będą wyniki!
Osobiście jestem oczarowana suknią Mony Lisy, ale sama lalka… chyba że o wiele lepiej wygląda na żywo, co się zdarza. Na pewno w sieci są gdzieś jej lepsze zdjęcia, na przykład na Flickerze? Usta ma rzeczywiście Mackie…
będzie blogowe celebrowanie!
Obiecuję, że dam znać o wynikach egzaminu!
Prawdę mówiąc bardzo zaskoczyłaś mnie tym małym asortymentem barbie kolekcjonerskich!!! Sama osobiście nigdy w Londynie nie byłam, ale mój ojciec odwiedził ten sklep (oczywiście z myślą o mnie;P) i przyjechał z dużą ilością zdjęć lalek kolekcjonerskich i Boho Barbie dla mnie!! Nie wiem, może akurat trafił na jakąś świeżą dostawę? Tu masz link (lalek było zdecydowanie więcej): http://barbiedream.blogspot.com/2011/08/sklepy.html
A co do lalki – naprawdę piękna. Ona podoba mi się najbardziej z całej tej serii
Niestety ale tak jest! U mnie w Manchesterze jest wielki sklep Toys R Us. Tylko raz dawno temu widzialam tam jedną kolekcjonerską Barbie, w dodatku z rozerwanym pudełkiem (ktoś ją zwrócił). Od tej pory są tylko same playline, chociaż chodzę tam często. Twoje zdjęcia z Hamley’s są nie wiem z którego roku, ale już tak ten sklep nie wygląda niestety… mam nadzieję być w Londynie znowu na wiosnę, więc wpadnę tam znowu, może będzie jakaś poprawa? Pani w kasie powiedziała, że Harrods ma bardzo duży wybór lalek kolekcjonerskich, ale niestety nie miałam czasu tam jechać – odłożone na następny raz. Niestety taka jest w prawda – w UK jest słabe zaopatrzenie w sklepach jeżeli chodzi o lalki kolekcjonerskie. eBay i Amazon, to tylko pozostaje…
Chciałabym mieć tę całą serię, ale właściwie mnie nie kuszą te dwie pozostałe, to tylko taka chcica kolekcjonera
No no! Super panna ci się trafiła! Zazdrosszczę ;D A i gratuluję że egzamin nie poszedł najgorzej ;D
Dzięki Dollbby, obym tylko zdała! Za te pieniądze co kosztował egzamin lalek byłoby ho ho ho!
cieszę się, że lala Ci się podoba, ona zupełnie nie pasuje do niczego w mojej kolekcji, ale wiedziałam że jak jej nie kupię, to będę żałować. A ponieważ egzamin był następnego dnia to nie mogłam przecież myśleć o niej zamiast siękoncentrować!
Gratuluję pomyślnego zdania egzaminu!Na pewno poszło dobrze!
A Barbietka – jakaż przepiękna!!!Suknia cudo!szkdoa,że ta biżu taka “plastikowa” ale i tak jest piękna!
Dzięki Urszulko, czekamy do kwietnia!
chyba się udało…
Co do lalki, nie mogę uwierzyć, że gdzieś jakieś dzieci na pewno się nią bawią. Mnie nawet nie korci żeby otworzyć pudełko! Ona jest taka piękna, że szkoda jej dotykać.
250 lat?! Wow! Mam nadzieję, że uda mi się tam wstąpić- pod koniec roku szkolnego jadę do Londynu ze szkołą. Lalka jest śliczna, choć ja bym wybrała Mona Lisę
A “Kejti” ma jąkąś nieproporcjonalną głowę
Trzymam kciuki za dobre wyniki
Dzięki Bomba!
to będzie wspaniała wycieczka, weź koniecznie aparat. Jak już pisałam w poprzednim komentarzu, jeżeli się uda to jedź do Harrods. Tam jest podobno lepszy wybór!
Śliczna!!! Gratuluję zakupu
. Prawdopodobnie wybiorę się do Londynu na święta Wielkanocne, to odwiedzę Hamley’s,
Moja rada – odwiedź Hamley’s żeby po prostu zobaczyć, chyba że jakoś poprawią asortyment to tego czasu… a lalki kolekcjonerskie są podobno w domu towarowym Harrods, który jest o kilka stacji metra dalej
mi się nie udało tam pojechać tym razem, ale następnym to już będę musiała!
Cieszę się, Aguś, że egzamin dobrze Ci poszedł
A lala inspirowana Klimtem od razu mi się spodobała, gdy tylko ją zobaczyłam na stronie Barbie Collector – jest zdecydowanie najładniejsza, a sam Klimt to jeden z moich najulubieńszych malarzy
A widziałaś może lalkę Water Lily inspirowaną Claudem Monet? Jest z 1997 roku, ale moim zdaniem bije na głowę serię Museum Collection.
Co do jej ciałka, to pewnie nie jest ciałko Fashionistas, ale pivotal, tak mi się wydaje
Witaj Aniu, tak myślałam, że Ci się spodoba! Zdecydowanie ma “charakterek”. A właśnie przeczytałam na Flickerze że rzeczywiście ramiona są Pivotal, a reszta Model Muse (dopisałam edit w tekście). Tak, te inne lalki też widziałam, na żywo również w muzeum Barbie w Pradze, ach jak taka cała kolekcja pięknie by wyglądała, nie?
Masz rację, Aguś, cieszyła by oko i duszę, bo po co chodzić do muzeum, jak można mieć w domu
Do muzeum trzeba chodzić, żeby oglądać następne lalki, które by się chciało mieć w kolekcji!
I tak w kółko do obłędu! Znaczy, do muzeum Barbie HA HA
gratuluję pięknej lalki
ja kiedyś przeżywałam duużą fascynację dekoracyjnym malarstwem Klimta, teraz trochę mi przeszło i zwróciłam się ku malarstwu bardziej nowatorskiemu, ale taka lala bym nie pogardziła!
Jest bardzo ładna, lala van Gogh też mi się podoba. Ale Vinci to dla mnie zwykła Baśka renesansowa księżniczka. Jakby ktoś jej nie podpisał w życiu bym nie zgadła
Muszę przyznać, że lalka da Vinci o wiele korzystniej wygląda na Flickerze, można jej zrobić piękne zdjęcia jednak… jej suknia kojarzy mi się z jakąś wcześniejszą Barbie, ale nie pamiętam z jaką. Kilka lat temu byłam na wystawie malarstwa Klimta, to było wielkie przeżycie, znałam do tamtej pory tylko jego najsławniejsze malowidła, a reszta była oszałamiająca. To był niesamowity talent! Do dzisiaj to pamiętam.
Gratki! Lalka cudna! Czasem nie wszystkie lokatorki muszą pasować do kolekcji, a ta lalka jest wyjątkowo ładna. Egzamin na pewno będzie zdany!
bo sama bym chętnie przygarnęła owe paskudki
jednak cena zabija niestety.
A mi się podoba para Wiliam i Kate właśnie ze względu na brzydotę lalek- jedynie co mi się nie podoba to cena
Dzięki Madziu, różnorodność w kolekcji jest wskazana! A nie tylko Fleur i Fleur!
widziałam dzisiaj na eBay takie dziwactwo, ktoś upiększył jej twarz chyba żeby korzystniej wyglądała, ciekawe czy kupiec się zawiedzie! Nawet suknia zrobiona jest nieco niechlujnie. Ja bym sie na nie wcale nie pokusiła…
Wiedziałam, że komuś się spodobają William i Kate, mogli się lepiej postarać przy ich wizerunkach… ciekawe czy Kate ma swoją własną lalkę?
Trzymam kciuki za zdany egzamin
Lalka ma zaje….te loki
I cudny kolor włosów. Super dobrali do tego ten czerwony kolor ust. Jak dla mnie jest zdecydowanie ładniejsza niż ta na obrazie, no ale znawczynią sztuki to ja nie jestem
Ja miałam chrapkę na Mona Lise prze jej renesansową suknię, ale jak się przyjrzałam twarzyczce to mi przeszło. A co do podobnej sukni to mi się wydaje, że Princess of Portuguese miała coś w tym stylu:
http://www.amazon.com/Dolls-World-Princess-Collection-Portuguese/dp/B00006SHR1
Przynajmniej te bufki i kolory mi się u obu tych lalek kojarzą.
Witam Jolu, wiesz co, obejrzałam zdjęcia Mony Lisy na Flickerze i nie jest taka odrażająca? Fotka promo chyba wyjątkowo się nie udała. Suknia jednak jest nadal główną atrakcją u tej lalki moim zdaniem, rzeczywiście bardzo do Portugalki podobna! Na szczęście mnie te pozostałe dwie lalki nie kuszą – oczywiście chciałabym je mieć i kupiłabym gdyby była dobra okazja, ale nie usycham z tęsknoty za nimi
na szczęście!
Dziękuję za trzymanie kciuków, czekam teraz na wiosnę i na rezultaty egzaminu równocześnie!
Zmodyfikowany Mackie, poważnie? Mam tą lalkę i myślę że to Aphrodite. Tak przynajmniej wygląda.
Najbardziej podoba mi się tej lalki dzika fryzura, zupełnie inna niż na promo ale i tak piękna.
Hej Alrunia, na Flickerze inny kolekcjoner napisał, że to jest mold Mackie z otwartymi ustami (Mackie open mouth), pierwszy raz użyty do lalki Kentucky Derby, a następnie do Afrodyty
chyba Afrodyta była lepiej znana niż Kentucky Derby, bo mold jest właśnie najczęściej nazywany Aphrodite mold (chociaż powinien być nazywany Kentucky Derby mold) 
Ta fryzura to też dla mnie zagadka, ale na pewno po wyjęciu lalki z pudełka można ją zmodyfikować aby była bardziej podobna do oryginału. Ja nie będę próbowała, lalka zostaje NRFB
Bardzo ciekawa lalka. Oprócz pięnej sukni moją uwagę przykuł makijaż, jest oszałamiający. Nawet usta są dwukolorowe, nie mogę się napatrzeć
Witam Valhalla, dzięki za wizytę!
mi też się bardzo jej makijaż podoba, szczególnie te czerwone usta. Nie wiem jak to wygląda u Ciebie na ekranie, ale w rzeczywistości pasują do tej sukni idealnie.