Fleur Makes Your Dreams Come True!

A blog about 80s Dutch fashion doll Fleur in English and Polish. Blog o holenderskiej lalce z lat 80 Fleur po angielsku i po polsku.

Barbie Millicent Roberts – Book – Książka


And back again to the subject of Barbie 😀 I promised last week I will share with you some photos from the Barbie Millicent Roberts book. It was published over 10 years ago, and is still available to buy online, most commonly on eBay or Amazon, mostly from the USA. Many of my collector friends have never seen the photos inside the book, so I’ve decided to share a small selection. My photos are small out of necessity (blog space), but in real size they are simply stunning. Every Barbie collector or vintage Barbie lover should have this book at home!

No więc wracamy do tematu Barbie 😀 Obiecałam w zeszłym tygodniu pokazać Wam kilka fotografii z książki Barbie Millicent Roberts. Wydana została już ponad 10 lat temu, nadal można ją kupić przez internet na eBay lub Amazon, zazwyczaj ze Stanów. Wielu moich znajomych kolekcjonerów nie widziało nigdy zawartości tej książki, więc zamieszczam dla Was kilka fotek. Fotki są małe z konieczności (brak miejsca na blogu), ale w rzeczywistości są niesamowite. Każdy kolekcjoner lub wielbiciel vintage Barbie powinien mieć tę książkę w domu!

The photographs are by David Levinthal, dolls styled by Laura Meisner. The book has 93 pages, almost each one has a single high quality colour photo of a vintage Barbie. You will not regret buying this book!

Fotki autorstwa Davida Levinthalla, lalki stylizowane przez Laurę Meisner. Książka ma 93 strony, prawie każda strona zawiera jedno wysokiej jakości kolorowe zdjęcie Barbie vintage. Nie będziecie żałować tego zakupu!

Advertisements

19 comments on “Barbie Millicent Roberts – Book – Książka

  1. lalka w pudełku
    18 December 2010

    Coraz bardziej zaczynam się przekonywać do tej urody Barbie myślę o zakupieniu sobie jednej takiej kiedyś – oczywiście repro 🙂
    PS. odpisałem Tobie na wiadomość na poczcie.

    Like

    • fleurdolls
      18 December 2010

      Jedna wystarczy, nawet te repro wyglądają zupełnie inaczej od współczesnych lalek Barbie i są wspaniałe 😀 mają na pewno ten urok vintage i te tak bardzo piękne chociaż dziwne oczy!
      Odpisałam na email 😉

      Like

  2. świstak
    18 December 2010

    uwielbiam vintage marzy mi się taka w sklepie ze starymi rzeczami za grosze wtedy to by była radość

    Like

    • fleurdolls
      18 December 2010

      Ach pomarzyć zawsze można, jak znajdę taki sklep to kupię jedną Tobie, zgoda? 😀

      Like

  3. allmode
    18 December 2010

    Eh… pomarzyć tylko zostaje, bo prawdopodobieństwo zakupu takiej lalki bez finansowej ruiny jest mniej więcej takie, jak znalezienie brylantu w kaszance – teoretycznie prawdopodobne 🙂 Trafiłam kiedyś vintage Midge i Stacy za grosze, więc swój przydział szczęścia w tej kwestii chyba wykorzystałam 🙂
    jak tam przeprowadzka i lalki? Odezwij się czasem 🙂

    Like

    • fleurdolls
      19 December 2010

      No nie wiem, słyszałam o szczęśliwych ludziskach, którzy znajdowali cenne lale na pchlich targach – ale nie słyszałam o nikim kto znalazł brylant w kaszance! 😀 Popatrz jakie Ty miałaś szczęście, może i Barbie się trafi! To się stanie wtedy, kiedy się najmniej człowiek spodziewa, jak wszystkie wspaniałe niespodzianki 😉
      Napiszę niedługo, już próbuję od kilku dni, ale nadal nie moge skończyć emaila! Lalki wrócą do mnie dopiero gdzieś w połowie stycznia… może…

      Like

  4. świstak
    18 December 2010

    oczywiście 🙂

    Like

  5. lalka w pudełku
    19 December 2010

    To i mi jedną kup 🙂 hihi najlepiej rudą lub brunetkę ale wybrzydzać nie będę. 🙂

    Like

    • fleurdolls
      19 December 2010

      Może najlepiej taką łysą, wtedy zrobimy reroot w dokładnie takim kolorze jaki sobie życzysz! 😉

      Like

  6. lalka w pudełku
    19 December 2010

    Jaką trafisz taką kup 🙂 na pewno się ucieszę 🙂

    Like

  7. RudyKrólik
    19 December 2010

    Wiecie co?- mnie trochę przerażają te oczy Barbie. Jakoś tak mi się rybio kojarzą. Na Vintage nie mam aż takiego parcia, wystarczy mi moja Francie, którą w końcu trafiłam w lumpeksie, więc to też wyczyn!
    Bardzo podobają mi się fotki, wyglądają tak prawdziwie, oddają ducha epoki, a Barbie to wdzięczna modelka.
    I muszę się pochwalić, że choć brylantu w kaszance nie znalazłam, to trafił mi się kiedyś kawałek rękawiczki 😉

    Like

    • fleurdolls
      29 December 2010

      Ja zawsze myślę o tych Barbie tak – ich ogólny wygląd jest śliczny, bardzo vintage, robi dobre wrażenie, lalka jest piękna. Ale jak się tak bliżej przyjrzeć poszczególnym częściom twarzy, to wzbudzają wręcz zdziwienie. Na przykład te górne powieki, to są przecież takie guzy nad oczami, pomalowane na czarno! Oczywiście rozumiem, że ma to robić wrażenie gęstych czarnych rzęs, ale przecież one są po prostu dziwne! Niektóre lalki mają zeza (już słyszę jak Ola się śmieje… :D). Te wysokie czoła są bardzo nienaturalne… itd, itp…
      Francie z lumpeksu to rzeczywiście wyczyn… ja nigdy nie mam takiego szczęścia… 😀 a co się stało z tym kawałkiem rękawiczki?

      Like

  8. Maja
    19 December 2010

    Śliczne te Barbie vintage.Najbardziej podobają mi się dwie brunetki siedzące przy stole.Na razie sobie takiej Barbie nie kupię, bo nabyłam drogą kupna dla Martynki lalkę Blythe, której zmienia się kolor oczu.Zapłaciłam jak za zboże.
    Flerkę Jazzballet prawie nowiutką już mam więc postanowiłam spełnić wielkie marzenie córki.Kupiłam jej również pod choinkę lalkę Bratz z samolotem.Korzystałam z usług firmy kurierskiej Siódemka.Strzeżcie się tej instytucji.O tym co przez nich przeszłam można by napisać książkę.Pozdrawiam Cię serdecznie Agnieszko.Postaram się napisać do Ciebie maila przed Twoim wyjazdem na Święta.

    Like

    • fleurdolls
      29 December 2010

      Kochana Maju! Dziękuję za emaile, wszystko dostałam, odpiszę szybciutko. Gratuluję kupna Blythe, to rzeczywiście wielki wydatek, na który sama się chyba nigdy nie zdecyduję… no a kiedy pokażesz nam swojej lalki, już czas założyć własny blog! 😉 Martynka ma duże szczęście, że ma taką mamę jak Ty!

      Like

  9. ziutek44
    19 December 2010

    piękne fotki-szczególnie to rodzinne zdjęcie 🙂

    Like

    • fleurdolls
      29 December 2010

      A wiesz co, to zdjęcie jest moje ulubione z tej całej książki! 😉 taka super elegancka rodzinka, a Ken jest w ogóle dżentelmenem na tym zdjęciu, bo przecież Skipper to dziecinna siostra Barbie, a on się razem gdzieś z nimi wybiera! Pewnie wolałby być sam na sam z Barbie! Ciekawe dokąd idą, do teatru a potem na lody może? Mmmm… lody… 😀

      Like

  10. Daguchna
    22 December 2010

    Piękne zdjęcia. Myślę, że lektura… znaczy przeglądanie takiej książki mogłoby być bardzo fascynujące – zwłaszcza dla kogoś, kto bardzo późno poznał tą wersję Barbie 🙂

    Like

    • fleurdolls
      29 December 2010

      Bardzo się cieszę! 😀 naprawdę, zdjęcia są prześliczne, oraz duże, można się na nie gapić godzinami odkrywając różne detale w lalkach i ubrankach!
      Razem z Erynnis doszłyśmy do wniosku, że zdjęcia te robione były chyba zwykłym aparatem z filmem, a nie cyfrowym, co dodaje im jeszcze wspaniałej jakości. Swoją drogą nie wiem jak autorzy książki wybrali tylko po jednym zdjęciu każdej lalki, gdy ja robię zdjęcia swoich nigdy nie mogę się zdecydować która fotka jest najlepsza! 😀

      Like

Leave a Comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 18 December 2010 by in Barbie, Books, Książki and tagged , .
%d bloggers like this: