Fleur Makes Your Dreams Come True!

A blog about 80s Dutch fashion doll Fleur in English and Polish. Blog o holenderskiej lalce z lat 80 Fleur po angielsku i po polsku.

They Came And Went – Przyszły i Poszły


Every doll collector reaches a moment when his collection changes direction. The reasons can be roughly divided into two categories: the collection is growing… or shrinking. Mine is currently shrinking – I’m going to be moving again. The dolls don’t like it, not at all. I’m always sorry they get so damaged.

U każdego kolekcjonera jest taki moment kiedy kolekcja zmienia kierunek. Powody można z grubsza podzielić na dwie kategorie: kolekcja się rozwija… albo się zwija. U mnie się zwija w tej chwili – przede mną następna przeprowadzka. Lalki tego nie lubią, nawet bardzo. Przykro mi, że tak się niszczą.

While listing some of my dolls on Allegro lately, I remembered some of the ones which aren’t with me anymore. During the last 10 years, many dolls came and went. The reasons were moving and specifying a direction for my collection – that is, Fleurs are always number one, then Tammy and other chosen ones, apparently leaning towards the 60s and now Moxie Teenz. But in the last 2 years I have bought far too many Barbies.

Wystawiając ostatnio lalki na Allegro wróciłam pamięcią do tych, których już dawno u mnie nie ma. Przez ostatnich 10 lat wiele lalek przybyło i wybyło z mojej kolekcji. Powodem były przeprowadzki oraz precyzowanie kierunku kolekcji – czyli zawsze Fleur na pierwszym miejscu, następnie Tammy oraz inne wybrane okazy, jakoś tak samo wychodzi że z lat 60 i teraz Moxie Teenz. Ale przez ostatnie 2 lata nagromadziło się u mnie zbyt wiele Barbie.

I will always love Barbie, but I have to look at everything more practically. A year ago, when I was moving with all my stuff, my helper friend said “you know, if you didn’t have the dolls, you could move in a taxi!” So true! I have more dolls than anything else. I don’t even have my own iron!

Barbie będę uwielbiała zawsze, ale jestem zmuszona spojrzeć na to wszystko praktycznie. Rok temu gdy się przeprowadzałam z tym całym cymesem, mój pomagający znajomy powiedział “wiesz, gdybyś nie miała tych lalek to mogłabyś się przeprowadzić w taksówce!” To prawda! Lalek mam najwięcej ze wszystkiego. Nie mam nawet własnego żelazka.

But I’m getting off topic – I’m not at all sad, my friends, that my life would fit in a taxi! It’s just that the dolls, despite being loved, very very much cause a huge inconvenience. Soon I’ll be moving again, and I don’t know where I’ll be in 6 months.

Ale zbaczam z tematu – mi wcale nie jest smutno z tego powodu kochani, że moje życie zmieściłoby się w taksówce! Tylko lalki, pomimo że kochane, bardzo a bardzo przeszkadzają w przeprowadzkach. Niebawem przeprowadzam się znowu, a za 6 miesięcy nie wiem gdzie znowu będę.

Coming back to a direction for the collection – not so long ago I had this idea that I’d like to have one example of as many dolls as possible. So I could, for example, tell a “lay” person all kinds of interesting stories and show the relevant dolls. Because, as you know, for many unenlightened people, the world of dolls ends at Barbie. I love talking about dolls like that. Now I have realised… it’s a crazy idea, and completely impractical in my situation. Fleurs alone take up so much space… these are the days of rational assessment of my situation and practical thinking.

Wracając do kierunku kolekcji – jeszcze nie tak dawno miałam taki pomysł, że będę miała jak najwięcej lalek po jednym egzemplarzu każdej. Tak, żeby można było opowiedzieć jakiemuś “świeckiemu” różne ciekawostki i równocześnie pokazać lalki. Bo jak wiecie, dla wielu niewtajemniczonych świat lalek skończył się na Barbie. Uwielbiam takie pogadanki. A teraz zdałam sobie sprawę… że to szalony pomysł, zupełnie nie do spełnienia w moich warunkach. Już same Fleurki zajmują tyle miejsca… nastały więc dni trzeźwego rozpatrywania sytuacji i myślenia praktycznego.

Technically, I only started doing doll photography in 2007, but before that I had quite a sizable Barbie collection, which was much reduced due to… you’ll never guess… moving! I haven’t got any pictures of those dolls, unfortunately.

Właściwie fotografowaniem lalek zajęłam się dopiero w roku 2007 a przedtem miałam dosyć pokaźną kolekcję Barbie, którą bardzo uszczupliłam z powodu… nie zgadniecie… przeprowadzki! Zdjęć tych lalek nie mam, niestety.

Later I started taking the pics and finally, a long way around, I’m coming to the topic of today’s post – dolls I no longer have. They went, I hope, to be with people who are now enjoying them. One of them went to a very ill person, she was an ebay buyer who wrote me a message when she received the doll, saying she loves her and that she bought her to cheer herself up while ill. This is just a small selection of dolls I have photographed and sold.

A później robiłam już zdjęcia i nareszcie, okrętną drogą, wracam do tematu dzisiejszego wpisu – lalki których już u mnie nie ma. Pojechały, mam nadzieję, do ludzi którzy teraz się nimi cieszą. Jedna z nich pojechała do ciężko chorej osoby, była to kupująca z ebay, która po otrzymaniu lalki napisała mi wiadomość że jest nią zachwycona i że kupiła ją aby się trochę pocieszyć w chorobie. To tylko kilka przykładów lalek, które fotografowałam i sprzedałam.

Perhaps you’ll like a few of these dolls and add them to your wishlist?

Może kilka z tych lalek Wam się spodoba i wpiszecie je na swoją wishlistę?

While preparing this post I noticed two things – first, how almost all the dolls have the Mackie mold! It looks like I was a fan of it, but really I was just buying what I liked… with this result. Second – how much my doll photography improved… I see so many mistakes, bad light, bad post-processing… some of these pics are quite good, but only by accident. Today the proportion of my good photos, not just accidentally, has much increased.

Przygotowując zdjęcia do tego wpisu zauważyłam dwie rzeczy – po pierwsze, że prawie wszystkie Barbie to Mackie mold! Wygląda na to, że byłam wielbicielką tego moldu, ale raczej po prostu kupowałam co mi się podobało… z takim rezultatem. Po drugie – jak bardzo poprawiła się jakość moich lalkowych zdjęć… widzę tu tyle błędów, złe światło, zła obróbka…  niektóre zdjęcia są nawet dobre, ale to był tylko przypadek. Dzisiaj proporcja moich dobrych zdjęć, już nie przez przypadek, bardzo się poprawiła.

Enjoy! Miłego oglądania! 😀

Notka do Privace: tak tak, wiem, zdjęcia do galerii 😉

Charity  Ball Barbie

Charity Ball Barbie

Princess of the Danish Court Barbie

Princess of the Danish Court Barbie

DOTW Indian Barbie

DOTW Indian Barbie

Duchess of Diamonds Barbie

Duchess of Diamonds Barbie

Enchanted Evening Repro Barbie

Enchanted Evening Repro Barbie

Classique Collection Evening Sophisticate Barbie

Classique Collection Evening Sophisticate Barbie

Evening Star Barbie

Evening Star Barbie

Great Eras Victorian Lady Barbie

Great Eras Victorian Lady Barbie

Midnight Waltz Barbie

Midnight Waltz Barbie

Moonlight Waltz Barbie

Moonlight Waltz Barbie

Princess and the Pea Barbie

Princess and the Pea Barbie

Sea Princess Barbie

Sea Princess Barbie

Sleeping Beauty Barbie

Sleeping Beauty Barbie

Solo in the Spotlight Repro Barbie

Solo in the Spotlight Repro Barbie

Wedgwood Barbie

Wedgwood Barbie

General Mills Winter Dazzle Barbie

General Mills Winter Dazzle Barbie

Advertisements

15 comments on “They Came And Went – Przyszły i Poszły

  1. astridnat
    4 August 2013

    Przez Twoją kolekcję przewinęły się piękne okazy 🙂 Ale myślę, że to dar umieć rozstać się z niektórymi lalkami.

    Like

    • fleurdolls
      4 August 2013

      Rozstawanie z lalkami jest trudne, chyba dlatego, że z każdą związane jest jakieś wspomnienie, choćby nawet internetowe. Do dzisiaj myślę o kilku z tych lalkach… szczególnie o Morning Star, ona była bardzo długo moja naj-naj-ulubiona, bo jest rzeczywiście przepiękna. A do tego fotogeniczna! Jak patrzę na moje zdjęcia to prawie każdej mi żal… ale z drugiej strony samo stanie na półce już im nie pasowało. Teraz wolę więcej robić z lalkami 🙂

      Like

  2. mangusta
    4 August 2013

    Na początku zbierania byłam przekonana, że nigdy nie pozbędę się żadnej lalki, no bo JAK TO?! Życie mnie zweryfikowało jak zwykle po swojemu…

    Like

    • fleurdolls
      4 August 2013

      Ja też tak myślałam! 😀 dlatego kupowałam ostrożnie, bo przecież miały być u mnie na wieki wieków… a teraz z tego oryginalnego tłumku prawie nic nie zostało!

      Like

    • mangusta
      4 August 2013

      ciekawe co u mnie zostanie po 12 latach 🙂

      Like

    • fleurdolls
      4 August 2013

      Czekaj, zajrzę do kryształowej kuli… 😛
      Na wszelki wypadek – rób zdjęcia! Bo ja żałuję, że nie zrobiłam moim kiedyś-lalkom zdjęć. Ale jak pojechałam kilka lat temu do Pragi do Muzeum Barbie to tylko chodziłam i biadoliłam “o tę miałam! i tamtą! o i tę też” tak w kółko jak idiotka… 😀

      Like

  3. KrólikR
    4 August 2013

    O! Miałaś Star z serii Celestial Goddes! WOW!
    Ja mam i Słonko i Księżyc, a Gwiazdka nigdy mi się nie podobała na promo. Teraz (po obejrzeniu Twoich fotek) muszę się na nowo zastanowić, czy nie skompletować serii.
    Miałaś wiele, cudnych i pięknych okazów.
    Dzięki Tobie mam nadzieję, że kiedyś i mi uda się rozstać z tymi “mniej kochanymi”, bo na razie wszystko chomikuję 🙂

    Like

    • fleurdolls
      4 August 2013

      A mi właśnie odwrotnie! 😀 miałam wszystkie Cielesne w ręku i Gwiazdka moim zdaniem była najpiękniejsza. Na szczęście w tej serii ominął mnie bakcyl “muszę mieć wszystkie”. Gwiazdka jest cudowna… przede wszystkim to jest najbardziej blada lalka jaką kiedykolwiek miałam. Strój się cały mieni… co tu mówić, jest piękna! Zachęcam! 😉
      Co do rozstawania – czasami to siła wyższa decyduje, na przykład jakiś Święty Patron Przeprowadzek lub coś takiego…

      Like

    • kicuchrudy
      5 August 2013

      Jakoś nie chce mi się wierzyć, że Gwiazdka jest bledsza od mojej Luny 😉
      Ale skoro “sparkli”, a ja uwielbiam wszystko co błyszczy, to chyba jednak będzie moją, następną “must have” 😉

      Like

    • fleurdolls
      5 August 2013

      Podaj mi link do wpisu o Lunie, bo cosik nie mogę znaleźć… zobaczę na własne oczyska! 😉

      Like

  4. Stary_Zgred
    4 August 2013

    U mnie ze zbieraniem lalek jest jak z zakochaniem – szybko się zakochuję i szybko odkochuję, więc rotacja zawsze jest duża 🙂 Nie żal mi żadnej lalki która opuściła dom, bo więcej radości sprawiała mi możliwość obejrzenia na żywo niż sam fakt posiadania. Gdyby można było dotknąć obrazka w internecie, to pewnie oryginały nie byłyby mi do niczego potrzebne.

    Like

    • fleurdolls
      4 August 2013

      A to Ty masz dobrze! Bo ja, nawet jeżeli nie zapałam do lalki wielką sympatią, jakoś nie mogę się jej pozbyć przez dłuższy czas. Ot tak wszystkie po prostu się integrują od razu w moją kolekcję. Teraz zmuszam się, żeby coś jeszcze sprzedać, oprócz tych zamierzonych… 😐

      Like

  5. Ania
    19 August 2013

    Z takimi pięknościami trudno byłoby mi się rozstać i troszeczkę pocieszam się, że moje szpargały nawet bez lalek na pewno nie zmieściłyby się nawet i do sporej taksówki, więc nigdy nie będę musiała ich sprzedawać z powodu miejsca zamieszkania 😉

    Like

  6. Lalka Bobas
    8 November 2013

    Piękna kolekcja. Jednak ja mam największy sentyment do lalek bobasów. Wy dziewczyny jakie lalki najbardziej lubicie? Co myślicie o takich realistycznie wyglądających bobasach? http://lalki-berenguer.pl/pl/6-lalki-bobasy

    Like

    • fleurdolls
      10 November 2013

      Widzę, że to promocja Berenguer 😉
      Lalki bobasy są fajne, ale nie dla wszystkich – lalka fashion taka jak Barbie jest o wiele bardziej interesująca dla wielu zbieraczy, bo może zmieniać wizerunki itd. A lalka bobas – to zawsze bobas. Oczywiście nie można zaprzeczyć, że te realistyczne lalki są wysokiej jakości 🙂

      Like

Leave a Comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 4 August 2013 by in Memories, Wspomnienia and tagged .
%d bloggers like this: