Fleur Makes Your Dreams Come True!

A blog about 80s Dutch fashion doll Fleur in English and Polish. Blog o holenderskiej lalce z lat 80 Fleur po angielsku i po polsku.

Smartphone Photography – Fotografia Smartfonem


I’ve been thinking about doing a 365 photography project for a few years now. This is a popular thing online, I’ve seen many, on blogs, on Flickr… I love the idea of doing it, of having a full year’s photographic record of my days, while – perhaps – becoming better at it.

Since I bought a smartphone, I discovered I don’t need to carry my huge Nikon camera everywhere to take good photos. On my friend Becky’s recommendation I downloaded the free Aviary app, and can now make my photos look great, even when they’re mediocre. But I do wonder, would I become a better photographer, or just a better Aviary user? I discussed this with some friends who are also photographers. They said they understand what I’m saying, but a camera is a camera and I’m still taking photos, so not to worry about it.

Here’s a selection of photos I’ve taken with my phone since mid-June. Some have been through Aviary, some not. Should I do a 365 photography project? Do you have any advice? Are you thinking about doing one yourself? Maybe we could support each other?

Już od kilku lat myślę o projekcie fotograficznym 365. W necie widać, że to popularne zajęcie, widziałam już dużo takich projektów, na blogach, na Flickerze… bardzo podoba mi się ten pomysł, którego uwieńczeniem jest zapis fotograficzny każdego dnia, oraz – być może – polepszenie własnych umiejętności.

Od kiedy zostałam właścicielką smartfona, odkryłam, że nie muszę nosić ze sobą wszędzie mojego dużego Nikona, aby robić dobre fotki. Za poradą mojej przyjaciółki Rebeki ściągnęłam darmowy app Aviary, którym mogę je poprawiać, nawet kiedy są takie sobie. Zastanawia mnie, czy w ten sposób będę lepszym fotografem, czy po prostu lepszym użytkownikiem Aviary? Obgadałam ten temat ze znajomymi fotografami. Powiedzieli, że rozumieją o co mi chodzi, ale aparat to aparat i ważne żeby robić po prostu fotki i nie przejmować się resztą.

Oto kilka fotek które zrobiłam telefonem od połowy czerwca. Niektóre przerobione były przez Aviary, niektóre nie. Czy powinnam zrobić projekt 365? Czy macie jakieś wskazówki? Czy macie też taki projekt w planach? Może wesprzemy się wzajemnie?

lego-minifigs
lego-dilemma
psychedelic-donuts
mister-potato-head
lego-knight-art-guardian
dead-butterfly
je-ne-sais-quoi-silkstone
scottish-boats
barbie-poster-edinburgh-fringe
manga-figurines
scottish-tartan-bear
big-scottish-bear
edinburgh-train
indian-doll
mother-gothel-doll
moxie-teenz-melrose
lunch-lamps
june-sunset-manchester

Advertisements

16 comments on “Smartphone Photography – Fotografia Smartfonem

  1. Ania
    16 August 2014

    Szczerze powiedziawszy, to mnie odrobinkę nudzą te projekty 365 – śledziłam jakiś czas kilka i niektóre zdjęcia wydawały mi się robione “na siłę”, tylko po to, żeby cokolwiek opublikować, a nic sobą nie wnosiły… Ale Ty jesteś kreatywną kobietą 🙂 A zdjęcia – chyba nie ważne, czym robione. Zwłaszcza, że teraz wiele smartfonów ma lepsze właściwości wbudowanych aparatów niż zwykłe cyfrówki same w sobie 🙂

    Like

    • fleurdolls
      16 August 2014

      No właśnie, mój telefon jest o niebo lepszy od Nikona, nie zawiódł mnie jeszcze w żadnej sytuacji… zrobiłam nim na przykład zdjęcia w Muzeum Dzieciństwa w Londynie których nie mogłam zrobić aparatem (są w moim wpisie o Tonnerkach itd w Londynie). Już widzę dlaczego niektórzy zupełnie porzucają tradycyjne aparaty.
      Rzeczywiście masz rację, jedną z przyczyn mojego wahania co do projektu 365 jest to ‘muszę’, z czego często wychodzą fotki niestaranne i bez pomysłu… a ja jestem bardzo zabiegana, mam mnóstwo pracy i często nawet gniewam się na blog, że mi czas zabiera… 😀 jest wiele argumentów za i przeciw…

      Like

  2. MamaMani
    16 August 2014

    Projekt 365 z założenia powinien dokumentowac zmianę. Musi byc spektakularna, żeby nie stracić czasu na jej śledzenie. Smartfonem robisz zdjęcia, których ja nie zrobiłabym aparatem.

    Like

    • fleurdolls
      16 August 2014

      Muszę przyznać, że z zaskoczeniem odkryłam jak o wiele łatwiej jest robić zdjęcia komórką. Telefon plus Aviary (lub jakiś inny app do poprawiania fotek) to dosłownie jak żart w porównaniu z aparatem. App doskonale ukrywa mankamenty w zdjęciach… aż za doskonale. Dlatego mam to wahanie, czy będzie z tego jakiś progres czy nie, bo tak pstrykać tylko codziennie bezcelowo to każdy może… masz sto procent racji o tej zmianie.

      Like

  3. sowa58
    16 August 2014

    Sama nigdy nie podjęłabym sie takiego projektu, bo po paru dniach bym zapomniała. Zdjęcia z Twojego smartfona są świetne.

    Like

    • fleurdolls
      16 August 2014

      To prawda że wielu ludzi zaczyna taki projekt i nigdy nie kończy – zapewne zapomnienie jest jednym z powodów. Widziałam też niedawno taki blog, którego właścicielka zaczynała projekt już czwarty raz, mając nadzieję że teraz jej się uda. A większość zdjęć była jej kota. Myślę, że ona rzucała to z nudów, bo ile można zdjęć robić temu samemu leniwemu kotu, który nigdy nie wychodzi z domu? Tak czy siak jest to ambitne przedsięwzięcie.

      Like

  4. astridnat
    16 August 2014

    Pomysł ciekawy, ale… brałam udział w lalkowym siepniu a tam było po kilka zdjęć na miesiąc,a nie wyrobiłam. Rok to baaardzo długi okres czasu, a jak go podzielimy jeszcze na 365 dni… Poza tym na flickrze od 2012 mam nazbierane tylko 400 fotek 😉

    Pomysł ambitny, ale wiem jak to w praktyce jest – różnie bywa z czasem, raz człowiek polegnie, potem ochota mu odchodzi. A może jakiś krótszy okres czasu? Tydzień? Miesiąc? 30 dni to już moim zdaniem mega wyzwanie 🙂

    Like

    • fleurdolls
      16 August 2014

      Znam takich, którzy robią zdjęcia w jeden lub dwa dni, a potem dozują je jako ‘codzienne’. Co też właściwie wymaga dyscypliny oraz włożenia jakiejś pracy w fotki, tylko inaczej jest to w czasie rozłożone. Są też inne projekty – 52, czyli zdjęcie na tydzień, 30 – na miesiąc… ale 365 jest taki właśnie intensywny bo przynosi najwięcej korzyści. Ale nie wpadło mi na myśl żeby zrobić coś krótszego – to świetny pomysł! Zastanowię się nad czasem i możliwościami 😀 dzięki!

      Like

  5. mangusta
    16 August 2014

    Ja bym się śmiertelnie znudziła. Dwa lata temu brałam udział w bardzo lalkowym sierpniu, codziennie zdjęcie na dany temat. W drugim tygodniu miałam dość.

    Like

    • fleurdolls
      16 August 2014

      Zawsze biorę pod uwagę doświadczenia tych, którzy w czymś takim brali udział… zastanawiam się, jak bardzo zniechęciłabym się do fotografii gdybym nie dała rady, co jest możliwe… zaraz myśliwym zostanę od tego myślenia…

      Like

    • mangusta
      16 August 2014

      To nie chodzi o danie rady, bo generalnie wytrzymałam i w każdy dzień miałam zdjęcie. Po prostu to przestało być przyjemnym, ciekawym wyzwaniem, a stało się ciążącym obowiązkiem. Może gdyby to było raz na tydzień, to prędzej.

      Like

    • fleurdolls
      17 August 2014

      Rozumiem! Raz na tydzień to zdecydowanie łatwiejsza sprawa. Może dlatego ludzie nie wytrzymują – bo staje się to obowiązkiem, a nie czymś miłym.

      Like

    • mangusta
      17 August 2014

      No właśnie.

      Like

  6. BarbieDream - Kasia
    17 August 2014

    Czasem zdjęcia, które robi się smartfonem mogą wyjść naprawdę dobrze – co potwierdzają Twoje zdjęcia… Ale z drugiej strony zgodzę się z Twoimi znajomymi fotografami – bo jednak aparat to aparat i nic go nie zastąpi 🙂
    Co do samego wyzwania – pewnie na początku byłoby bardzo ekscytujące, ale po jakimś czasie człowiek się wypala i popada w rutynę… A robienie czegoś na siłę nie przynosi zamierzonego efektu i przede wszystkim nie ma z tego radości 🙂

    Like

    • fleurdolls
      17 August 2014

      Dzisiaj byłam na wycieczce do zabytkowego domu z epoki Tudorów. Była tam taki fajny zakątek kuchenny, którego ani rusz nie udawało mi się sfotografować aparatem. A telefonem… pstryk i idealnie wyszło. Taka inteligentna bestia…
      Myślę że łatwiej byłoby mieć jakiś zamierzony cel, a nie tylko pstrykać co popadnie. Czytałam kiedyś taki blog fotograficzny, gdzie autor miał tygodniowy wykaz i według niego fotografował. Nie pamiętam dokładnie jak to było, ale jakoś tak: poniedziałek – ludzie na ulicy, wtorek – coś czerwonego, środa – biało/czarne, itd. W ten sposób nigdy nie było nudno. Dobrze mieć jakiś plan.

      Like

    • BarbieDream - Kasia
      19 August 2014

      Też tak kiedyś miałam! Aparatem nijak nie udało mi się zrobić dobrego ujęcia, a telefon zrobił to raz dwa 🙂
      Masz rację – kiedy masz taki konkretny cel to wydaje się być łatwiejsze 🙂 Nie wiem czy znasz bloga Maveriki -> http://lalkami.blogspot.com/ – ona organizuje takie lalkowe wyzwania 🙂 Osobiście sama nigdy nie przyłączyłam się do żadnego z nich, ale widzę, że dużo osób ma z tego niezłą zabawę. Choć z drugiej strony, widać też i lekki ‘przymus’ (z braku lepszego słowa), nadrabianie – kiedy ktoś z uczestników traci chęci, motywację czy po prostu brak mu czasu na wykonanie określonego zadania 🙂

      Like

Leave a Comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 16 August 2014 by in Photography and tagged , , , .
%d bloggers like this: