Fleur Makes Your Dreams Come True!

A blog about 80s Dutch fashion doll Fleur in English and Polish. Blog o holenderskiej lalce z lat 80 Fleur po angielsku i po polsku.

Fleur Snow Fun Doll – Lalka Fleur Snow Fun


snow-fun-fleur-face2

There are a few Fleurs especially fondly remembered by those Polish people who were kids in the 1980s. One of them is definitely Snow Fun – quite a few people have told me they either owned her, or really really wanted her when they saw her in Pewex. Perhaps she stood out because she was so different from Barbie, so very blue and green, or maybe because of her accessories, like the kid and the toboggan. Well, winter is finally here (although it hasn’t snowed in Manchester yet) so I thought it may be a good time for some nostalgia.

Jest kilka Fleurek, które wspominane są wyjątkowo ciepło przez tych, którzy byli dziećmi w latach 80. Jedną z nich jest zdecydowanie Fleurka Snow Fun – wielu kolekcjonerów powiedziało mi, że albo ją mieli, albo bardzo bardzo chcieli ją mieć widząc ją w Peweksie. Być może zapadła nam w pamięć bo była taka inna od Barbie, tak bardzo zielono-niebieska, a może z powodu jej akcesoriów, czyli dziecka i sanek. Zima już nastała (chociaż w Manchesterze nie spadł jeszcze śnieg), pomyślałam więc że jest to dobry czas na trochę nostalgii.

I think the Snow Fun Fleur was sold in late 1986 or 1987, because she comes in the light green box introduced in 1986, but the doll herself does not appear in the first booklet from the same year. However, she does appear in the second promotional booklet, which came out later. Her catalogue number is 385-1022.

Wydaje mi się, że Fleurka Snow Fun sprzedawana była pod koniec roku 1986 lub w 1987, bo ma jasnozielone pudełko które weszło w użycie w roku 1986, ale sama lalka nie pojawia się w pierwszym katalożku wydanym tego samego roku. Pojawia się natomiast w drugim katalożku, który wydany był później. Jej numer katalogowy to 385-1022.

Here’s her promo photo from the booklet. Oto fotka promocyjna z katalogu.

snow-fun-fleur-catalogue

And here’s Fleur herself. A oto sama Fleur.

snow-fun-fleur-box2

fleur-snow-fun-box

And the back of her box. Oraz tył pudełka.

snow-fun-fleur-box-back

Fleur herself has the late-1980s body where legs can do the split from side to side, and hair rooted with parting in the middle. She also has the lips typical to dolls from those years, not quite red, but more of an orange/peach colour. Her cheeks have the lovely touch of blush – as if she was really playing in the snow. On her head, she wears a blue hood that closes on the side with a popper.

Fleurka ma ciałko z drugiej połowy lat 80 gdzie nogi robią szpagat na boki, oraz włosy rootowane z przedziałkiem pośrodku. Ma też usta typowe dla lalek z tamtych lat, nie są czerwone, ale raczej koloru pomarańczowo-brzoskwiniowego. Policzki ma ślicznie zaróżowione – jakby naprawdę bawiła się w śniegu. Na głowie ma niebieski kaptur, zamykany z boku na zatrzask.

snow-fun-fleur-portrait

Her jacket is padded and lined, with the front made of the same fabric as the hood, also closed with poppers.

Kurtka jest watowana z podszewką, z przodem z tego samego materiału co kaptur, też zapinana na zatrzaski.

snow-fun-fleur-jacket

Underneath, she wears a blue top made from the same fabric as the jacket, with one popper. It’s the same fabric as used for the Polka Dot Fleur outfit.

Pod spodem ubrana jest w niebieską bluzkę uszytą z tego samego materiału co kurtka, z jednym zatrzaskiem. Jest to ten sam materiał, z którego uszyte są ubranka Fleurki Polka Dot.

snow-fun-fleur-top

But then, under the top, things get hilarious. Her pants are made from a thick white material, with a blue skirt worn over it. I don’t know about you, but this really reminds me of my childhood in communist Poland 😀 I was just an average-sized kid, but when dressed to go outside, I looked like a barrel. My Grandma always piled layers of clothes on me and I felt about as comfortable as Fleur looks in this picture 😀

A pod bluzką zaczyna się komedia. Spodnie Fleurki uszyte są z grubego białego materiału, z niebieską spódnicą na wierzchu. Nie wiem jak Wam, ale mi przypomina to bardzo moje dzieciństwo w komunistycznej Polsce 😀 byłam dzieckiem o przeciętnych rozmiarach, ale ubrana na podwórko wyglądałam jak beczka. Moja Babcia zawsze nakładała na mnie wiele warstw ubrań i czułam się mniej więcej tak komfortowo, jak wygląda Fleurka na tym zdjęciu 😀

snow-fun-fleur-skirt

Here are the thick white knee-length pants, worn with blue legwarmers and white ankle boots.

Oto te grube białe spodnie do kolan, noszone z niebieskimi getrami i białymi półbutami.

snow-fun-fleur-pants

snow-fun-fleur-shoes

While Fleur is definitely feeling warm, I can’t say the same about her kid. It’s probably a girl, because she’s dressed in pink, although her hair is short. She’s only wearing white leggings and the coat, nothing else. Not even shoes! Brrr!

Podczas gdy Fleurce na pewno jest ciepło, nie można powiedzieć tego samego o dziecku. To zapewne dziewczynka, bo ubrana jest na różowo, chociaż ma krótkie włosy. Ubrana jest tylko w białe rajtuzy i kurtkę, nic poza tym. Nie ma nawet butów! Brrr!

snow-fun-fleur-baby

snow-fun-fleur-baby-face

For a size comparison, here she is with Fleur’s bridesmaid from the Brides Happiness set.

Dla porównania rozmiaru, oto dziewczynka razem z druhną z Fleurkowego zestawu Brides Happiness.

snow-fun-fleur-baby-size

The toboggan is really well made, very realistic, and really reminds me of my childhood as well. Tobogganing in the winter was something all of us did, and I especially liked being pulled along the sidewalks, which never seemed to be cleared of snow.

Sanki są świetnie zrobione, z realistycznymi detalami, i też bardzo przypominają mi dzieciństwo. Wszyscy wtedy zjeżdżaliśmy z górek sankami, a poza tym bardzo lubiłam gdy rodzice ciągnęli mnie na sankach po chodnikach, które chyba nigdy nie były odśnieżane.

snow-fun-fleur-toboggan

Click here to see the original Dutch Snow Fun Fleur commercial, and some stills taken from this blog.

Kliknij tutaj aby zobaczyć oryginalną holenderską reklamę telewizyjną Fleurki Snow Fun, oraz kilka kadrów pochodzących z tego bloga.

01ster01799

01ster01800

01ster01802

01ster01803

01ster01804

01ster01805

01ster01806

Next week – a compendium of all winter Fleurs! 😀

Za tydzień – kompendium wszystkich Fleurek zimowych! 😀

Advertisements

28 comments on “Fleur Snow Fun Doll – Lalka Fleur Snow Fun

  1. erynnis tages
    14 December 2014

    Tak!!!! ta Fleur na pewno była dostępna w Warszawie w 86 roku. Osobiście nazywam ją teraz “Fleur – uchodzca”, bo w tych kalesonach i spódnicy na nich wygląda, jakby nałożyła pierwsze z brzegu rzeczy, aby tylko ciepło było. Do tego kufajka stosowna. A w pospiechu podczas ewakuacji zapomniano dziecku buty nałożyć 🙂 To moje skojarzenia obecne, bo w dzieciństwie o braku butów maleństwa oczywiście nie wiedziałam, a strój byłby wtedy bardzo swojski, właśnie doskonale odzwierciedlał nasze życie, różne koszmarne grube rajtuzy i niekształtne stroje zimowe, niekiedy wręcz szyte z kurtek dla dorosłych lub odziedziczone po innych dzieciach. Takie czasy. Gdybym wtedy zobaczyła tę lalkę, uznałabym pewnie jej ubiór za oczywistość, co tu grymasić. ortalion luksusowy, taki zagraniczny, w ślicznym kolorze- nikt by nie narzekał 🙂
    Mało brakowało, a miałabym tę właśnie Fleur w dzieciństwie. Gdy moja Mama udała się do Pewexu, aby kupić mi jakąś, jakąkolwiek Fleur, zachwyciła się wlaśnie tą. Ale zabrakło jej dolara. Więc kupiła tańszą. Lecz po powrocie opowiadała mi o niezwykłej “Fleur-eskimosce”, jak ją określiła. I Fleur-eskimoska przez lata znana mi była tylko z opowieści. Wiedziałam, że Mama widziała dziecko i sanki. Łatwo było dzięki temu po latach rozpoznać tę mityczną, nigdy nie wiedzianą lalkę.

    Like

    • fleurdolls
      22 December 2014

      Fleur-uchodźca, a to dobre 😀 rzeczywiście ten strój dobrze odzwierciedla nasze ubiory z tamtych lat. Dzisiaj nostalgicznie o nich myślę, ale wtedy… pamiętam taki epizod, gdy jechałam autobusem ubrana w jakieś koszmarnie bezkształtne czarne sztuczne futro w którym czułam się jak spocony niedźwiedź, a do autobusu wsiadł chłopak z mojej szkoły, który mi się podobał… oczywiście zobaczył mnie a ja chciałam się schować! 😀

      Like

  2. madmadzia
    15 December 2014

    Na szczęście nie widziałam jej w dzieciństwie bo na pewno bardzo bym chciała 😉 w naszych czasach lalka z dodatkiem w postaci bobasa i sanek to był szook 🙂 ale widziałam ją parę lat temu zapudełkowaną w komisie holenderskim i za długo się zastanawiałam…trafiła do kogoś innego. Jest śliczna 🙂

    Like

    • fleurdolls
      22 December 2014

      Właśnie te dodatki to był strzał w dziesiątkę, nie? A muszę dodać, że fleurkowe dodatki są zazwyczaj bardzo dobrze zrobione, solidnie i z ładnymi detalami. Osobiście cieszę się, że nigdy tej Fleurki nie widziałam w Peweksie, bo bym chyba straciła resztki rozumu jako dziecko! 😀

      Like

    • madmadzia
      22 December 2014

      hihihi i taak i śniłaby się Tobie taka Fleura jak tej dziewczynce z reklamy 😉

      Like

  3. Tralala
    15 December 2014

    Dziękuję za ten post!
    Kilka dni temu sfotografowałam swoją Fleur na: szycienocne.blogspot.com
    Czekam jeszcze na śnieg, by wyprowadzić ją w plener 🙂
    Dzięki temu opisowi wiem, jakie miała buty ta Fleur; jeden nawet się zachował!
    Z dumą stwierdzam, że sama zauważyłam, że tkanina bluzeczki powtarza się później w Polka Dot!!!
    Dla mnie to najpiękniejsza Fleur na świecie (oraz Fleur Aerobic), pewnie dlatego, że tylko takie mam 🙂

    Like

    • fleurdolls
      22 December 2014

      Dzięki za link do bloga, dodałam do obserwowanych! Dziękuję też za Twój wpis, Fleurka wygląda świetnie a dziecko zastępcze jest super! 😀 wiesz, chyba gdzieś mam taki jeden biały but… ale będę musiała poszukać dopiero po Świętach. Jeżeli się nie mylę, to zrobimy parę. To jest na pewno jedna z naj naj naj Fleurek, to wspaniale że ją też masz 🙂

      Like

  4. sowa58 (Szara Sowa)
    15 December 2014

    Czemu w moich SH nie ma Fleurek? Czego ja już tam nie znajdowałam, a Fleurkę tylko traz , taką z lat 60tych, łysą, sparciałą i “pachnącą” i nie kupiłam. Ta jest przcudna i ma świetne ciuszki, ale nawet gdybym taką znalazła zupełnie gołą to bym się cieszyła. Maleństwo też jest słodkie. Jako dziecko miałam takie sanki z oparciem, oczywiście drewniane.

    Like

    • fleurdolls
      22 December 2014

      Może trzeba rozszerzyć rejon poszukiwań? 😀 mam nadzieję, że ktoś robiąc porządki Świąteczne w piwnicy znajdzie przepiękne Fleurki i przyniesie do Twojego SH – najlepiej od razu kilka! Tego Ci życzę na rok 2015.

      Like

  5. luci
    17 December 2014

    Potwierdzam, że ta Fleur była dostępna w Warszawie! Widziałam ją na własne oczy w Pewexie w al.Jerozolimskich, a nawet mogłam ją mieć. Pamiętam, że ojciec mnie na nią namawiał i był bardzo zdziwiony, że jej nie chciałam. A ja wtedy szalałam za innym kolorem Fleurowych włosów, tym ciemnym blondem, szatynki i jasne blondynki dla mnie nie istniały. Ponadto chyba nie pociągało mnie życie rodzinne 😉

    Teraz myślę, że to śliczna lalka. 🙂

    Like

    • fleurdolls
      22 December 2014

      To bardzo ciekawe co piszesz Luci, bo właśnie skojarzyłam, że nigdy chyba nie widziałam tej Fleurki z innym kolorem włosów, tylko właśnie szatynkę! Ciekawe, czy miała inne… nawet w reklamie jest brunetka. Ja też się zdziwiłam, że jej nie chciałaś wtedy 😀 a pamiętasz co kupiłaś zamiast niej?

      Like

    • luci
      9 January 2015

      Lalka, którą widziałam na bank była szatynką. Innych nie pamiętam. Wydaje mi się, że kupiłam wtedy Amazonkę. Rozróżniałam wtedy jakieś typy Fleur, nie tylko ze względu na kolor włosów, ale też jakieś cechy twarzy: kolor makijażu, cerę. Teraz nie umiem tego dokładnie uchwycić. W każdym razie Amazonka należała do pożądanego przez mnie typu, a śniegowa mama nie. 🙂 Ale mój ojciec nie wyznawał się na tych kolekcjonerskich niuansach i długo dywagował nad niepojętym wyborem swojej córki, która zamiast droższej wypasionej lalki z dzieckiem i sankami, wolała lalkę skromniejszą i tańszą 😀

      Like

    • fleurdolls
      18 January 2015

      A to ciekawe, bo ja też miałam w dzieciństwie Amazonkę, a musiałam wybierać między nią a Tennis Star. Gdybym musiała wybierać między Snow Fun a Amazonką… nie wiem co bym zrobiła. Zapewne dostałabym jakiegoś bzika 😀 wygląda na to, że Snow Fun była tylko szatynką… pozostanę przy tym stwierdzeniu dopóki nie zobaczę dowodów, że tak nie było. Świetne są takie wspomnienia zakupowe. Żal mi dzisiejszych dzieci… 😀

      Like

  6. mareymercy
    18 December 2014

    This is great – how tall were the Fleur dolls? They remind me a little bit of the Madame Alexander dolls my mom bought me for every birthday and Christmas as a kid. I haven’t thought about them in years but just recently have gotten into them again. As I said on my blog, I want to take more photos of them soon. 🙂

    Like

    • fleurdolls
      22 December 2014

      Hello 🙂 thank you for your comment! Fleur is as tall as Barbie, 11.5 inches, but they have a slightly different body type, Fleur has a wider waist and is in general more in proportion, not as pointy and curvy as Barbie. She can wear some of her clothes. I adore Madame Alexander dolls and I would love to see more pictures of her on your blog. I think your photographs are splendid 🙂

      Like

  7. Magda
    19 December 2014

    Nareszcie ktoś rozwiązał trapiącą mnie od dawna zagadkę, kiedy dokładnie wyprodukowano Snow Fun Fleur. Dzięki serdeczne!
    Mnie też właśnie ta Fleurka przez lata najbardziej zachwycała ze wszystkich i kiedy postanowiłam nabyć jedną do kolekcji, ot tak, aby w końcu mieć lalkę, o której kiedyś tak bardzo marzyłam, postanowiłam zdobyć Snow-Fun:
    Snow Fun Fleur
    Ach, jaki to był w tamtych czasach luksus: tyle ubrań na lalce, a w zestawie dziecko i sanki. Ciekawe, że koleżanka z pracy, przeglądając kilka tygodni temu moją kolekcję, przypomniała sobie, że miała te lalkę w dzieciństwie. Niestety, brat koleżanki tak szybko zniszczył tę lalkę, że koleżanka zapomniała, że to była Fleur i przez lata żyła w przekonaniu, że to była zimowa Barbie. Równie szybka śmierć ze strony brata spotkała wtedy Dance Sensation Barbie, którą ojciec marynarz przywiózł koleżance z wielkiego świata. Tak jakoś mi się smutno w sercu zrobiło, że były w latach 80-tych dziewczynki, które miały lalki nieosiągalne nawet w Pewexach (jak ta Barbie), a traktowały je jak kolejną, banalną zabawkę o której szybko się zapomina 😦

    Like

    • fleurdolls
      22 December 2014

      O jaka to dobra była decyzja o nabyciu Fleurki! 😀 jest śliczna i następna szatynka, jak pisałam powyżej w odpowiedzi dla Luci. Brat koleżanki z pracy to jakiś bandyta… a koleżanki, no cóż, pamiętam w szkole podstawowej w każdej klasie była taka jedna osoba, z rodziną na Zachodzie miodem i mlekiem płynącym, z najlepszymi zabawkami… ale to my mamy szczęście, że mamy taki sentyment i wspomnienia, a nie one 🙂

      Like

  8. Ania
    20 December 2014

    Cały jej ciuszek wygląda, jakby był uszyty z materiałów na piżamy, jednak jestem w stanie jej to wybaczyć dzięki tej reklamie, w której pada śnieg (u nas też go nie ma), a dziewczyny zjeżdżają z górki po ciemku 😉 Zainteresowała mnie ta mała dziewczynka oraz druhna – ciekawa jestem, czy dużo jest takich lalek, które towarzyszyły Fleur… 🙂

    Like

    • fleurdolls
      22 December 2014

      Aniu kochana! W sumie Fleurka miała takich towarzyszek cztery, z których trzy możesz zobaczyć tutaj: http://www.fleurdolls.com/kids.html

      Dlatego trzy, bo nie mam w kolekcji dziecka, które było przy Fleurce Babysitter. W ogóle nigdy tej Fleurki na sprzedaż nie widziałam, ale wiem że istniała bo mam jej ubranko oraz widziałam ją w katalogach i na różnych zdjęciach promocyjnych. Sama lalka jest engimą. A pozostałe trzy lalki to ta pierwsza, najmniejsza, jako dodatek do Fleurki Baby Nurse, potem lalka od Snow Fun, a potem druhna od zestawu Brides Happiness. Pozostałe dwa bobasy sprzedawane były osobno 🙂

      A zjeżdżanie na sankach w nocy? To była jedna z atrakcji zimowych na którą rodzice nie pozwalali! 😀

      Like

    • Magda
      23 December 2014

      Wdziałam zdjęcie tej lalki na Flickr (jeśli to o tę chodzi):
      Fleur Babysitter
      więc rzeczywiście istniała. Życzę Ci, abyś w końcu zdobyła tę lalkę do swojej kolekcji!

      Like

    • Ania
      23 December 2014

      Z tych wszystkich dzieciaków, to najmilsza jest dla mnie właśnie ta ze Snow Fun 🙂 Ja zjeżdżałam po ciemku, ale to była siedemnasta, na jedynej górce na osiedlu, gdzie schodziły się wszystkie dzieciaki. Była to całkiem spora górka, a dziś jest tak wyklepana, że nie da rady sankami tam zjechać 😉

      Like

  9. barbielea
    24 December 2014

    Gosh, shes beautiful! Merry Christmas 🙂

    Like

    • fleurdolls
      27 December 2014

      Hey, thanks! 😀 hope you have a Merry Christmas too, and many new dolls in the New Year!

      Like

  10. anaiss
    30 December 2014

    Miałam w dzieciństwie ballerinę 🙂 dostałam na osłodę leżenia w szpitalu, ale i tę zimową, gdy teraz na nią patrzę, doskonale pamiętam. Nie wiem czy nie miała ją któraś z moich koleżanek, a może pamiętam ją tak dobrze z jakiegoś katalogu reklamowego? marzyłam, by mieć i taką 🙂

    Like

    • fleurdolls
      18 January 2015

      Miałaś ballerinę? Zazdroszczę! To było moje marzenie dzieciństwa, ale ziściło się dopiero gdy zaczęłam kolekcję jako dorosła osoba. A która to była, jestem bardzo ciekawa! Co się z nią stało? 🙂

      Like

  11. Wioleta
    2 January 2015

    Piękna Fleur, może i w mojej kolekcji zagości taka ślicznotka ? 🙂
    Gratuluję kolekcji i bloga i dziękuję za wszystkie informacje o Fleurkach, które na nim znalazłam. 🙂

    Like

    • fleurdolls
      18 January 2015

      Witam Wioleto, wróciłam po przerwie świątecznej a tu taki miły komentarz! Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa na temat bloga i kolekcji, dodałam Twój blog do ulubionych. Jestem pewna, że Fleur dołączy do Twojej kolekcji – na Allegro pojawiają się regularnie, na eBay oraz na różnych stronach. Mogę podać Ci kilka linków jeżeli chcesz 🙂

      Like

  12. aniakp
    7 October 2015

    A ja się cieszę bo właśnie taka ślicznotka wyrusza jutro do mnie z Holandii 😊 a moja mała zimowa Fleureczka z gift box będzie miała siostrę blizniaczkę😊 Oczywiście wszystko przez ten cudowny blog i tę reklamę… i ten śnieg. 😀 już nie mogę się doczekać zdjęć w plenerze☺ Nigdy jej wcześniej nie widziałam, ale może to i lepiej, bo przynajmniej nie oszalałam na jej punkcie jako dziecko, więc miałam kilka lat spokoju wiecej😉 Za to odkąd ją tu zobaczyłam była jedną z dwu wymarzonych do kolekcji.I proszę – teraz czekam na paczkę ☺ Jeśli jeszcze zdobędę balerinę pewnie znów będzie nowa lista marzeń. A tymczasem będzie wiele wyczekanej radości 😊 Uwielbiam tego bloga, często tu zaglądam. Dla mnie to wspomnienie dzieciństwa i beztroskich lat☺

    Like

Leave a Comment

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 14 December 2014 by in Fleur Dolls, Lalki Fleur and tagged , , .
%d bloggers like this: