BBB – Bubblecut Brownette Barbie

To my English readers – this blog post will be chiefly in Polish, because I’ll be talking about the article shown below, which is originally in English. Click on each picture to open a large readable version in a new window :)

Dzisiaj będzie trochę historii vintage Barbie dla ciekawskich. Dostałam w prezencie od Marjoke (hi Marjoke! :) ) stary numer czasopisma Miller’s, wydanie z jesieni 1997 roku (zapewne był to kwartalnik). Jest w nim wiele fajnych artykułów, nawet on Sindy, więc podejrzewam, że będę jeszcze do niego powracać. Dzisiaj chciałam podzielić się ciekawym artykułem o Barbie Bubblecut – szatynce.

toys0037Dla tych, którzy znają język angielski poniżej jest skan całego artykułu, klikając otworzy się większa wersja każdej strony w nowym okienku. Zapraszam do lektury!

A dla tych którzy wolą nasz ojczysty język, już mówię w czym sęk ;)

Brownette (szatynka) to językowy wygibasek od słowa brunette (brunetka). Brownette były jednymi z wcześniejszych lalek Bubblecut, z lat 1961 – 1962, sprzedawanymi w słynnym biało-czarnym kostiumie kąpielowym (lalka w pudełku pokazana jest na trzeciej stronie artykułu).

Artykuł mówi nam, że ten kolor włosów był rzadko spotykany nawet w tamtych latach i nie wiadomo nawet dlaczego go produkowano a następnie zaprzestano – bo pudełka Barbie nigdy nie były nim oznakowane. Na pudełkach wczesnych Barbie kolor włosów był opisany na przykład “blonde” lub “brunette”, z wyjątkiem tej lalki. Na jej pudełkach nie było wcale koloru, albo napisane było “brunette”.

Inne cechy charakterystyczne: tzw. “tłusta twarz” (greasy face), która jest mankamentem tamtych lat (z winy tworzyw), ubytki w farbie ust z tego samego powodu, sygnatura Barbie na pośladku i puste ciałko identyczne jak u pierwszej Barbie, ale podobno zdarza się też na solidniejszym ciałku jakie ma Barbie Ponytail nr 4.

Rozpoznanie tej Barbie jest łatwe gdy porównuje się ją z innymi Barbie Bubblecut o podobnych kolorach włosów, jak widać na zdjęciu poniżej. Kolor brownette opisany jest jako jasny brąz z żółtym odcieniem. Brownette jest druga od lewej. Autor mówi też, że sam “bubble” czyli kształt fryzury nie był ekstrawagancki, inne kolory miały pełniejsze fryzury, co też widać poniżej.

Kolory włosów od lewej: ciemny rudy, brownette, brunetka, ciemna brunetka:

Artykuł:

Barbie Brownette ubrana w brązową wersję płaszcza It’s Cold Outside nr 819.

toys0039

Barbie Brownette w pudełku, oraz przykład pudełka bez zaznaczonego koloru włosów.

toys0040

Cztery piękne lalki Bubblecut Brownette. Lalka w prawym górnym rogu ma wyjątkowo bujną fryzurę.

toys0041

toys0042

A  niedługo pokażę Wam najstarszą Barbie w mojej kolekcji ;)

Doctor! Panie Doktorze!

I first mentioned the Littlechap Family in this post, and I know a few of my readers made note of these charming dolls – if anyone bought one please make yourself known! :)

Po raz pierwszy wspomniałam o Rodzince Littlechap w tym wpisie i wiem, że niektórzy z czytelników zauważyli te czarujące lalki – jeżeli ktoś je zakupił to proszę o ujawnienie się! :)

The Littlechap Family was made by Remco in the early 1960s (Dr Littlechap’s signature stamp says © 1963), and included: Dr Littlechap, his wife Lisa, and two daughters. If you scroll to the bottom you’ll see a Littlechap catalogue, and the introduction page says:

Rodzinka Littlechap produkowana była przez firmę Remco we wczesnych latach 60. (sygnatura Pana Doktora pokazuje © 1963), w jej skład wchodzili: Pan Doktor Littlechap, jego żona Lisa, oraz dwie córki. Na dole wpisu jest skan katalogu Littlechap, gdzie przedstawieni są w ten sposób:

Meet the Littlechap Family – Poznaj Rodzinkę Littlechap

Dr John Littlechap, Lisa his wife, and their two daughters… 17 year old Judy and 10 year old Libby. Never before has a family of dolls been created that is so true-to-life.

Pan Doktor John Littlechap, jego żona Lisa i ich dwie córki… 17-letnia Judy i 10-letnia Libby. Nigdy jeszcze nie było tak prawdziwej lalkowej rodzinki.

Judy Littlechap – Big sister of the Littlechap Family… age seventeen, honor student at Lanesville High School senior class… loves parties and crazy desserts.

Judy Littlechap – duża siostra w rodzinie… lat 17, wzorowa uczennica w ostatniej klasie Szkoły Średniej w Lanesville… kocha imprezy i szalone desery.

Libby Littlechap – Kid sister of the Littlechap Family… age ten, fifth grader at Lanesville Elementary School… loves to climb trees, pester her sister and wants to be a doctor like her daddy.

Libby Littlechap – mała siostra w rodzinie… lat 10, uczennica piątej klasy Szkoły Podstawowej w Lanesville… kocha wspinać się na drzewa, dokuczać siostrze i chce być lekarzem jak jej tatuś.

Lisa Littlechap – Mother of the Littlechap Family… attractive Mother of Judy and Libby… former model, wonderful cook… president of the PTA and the best dressed woman in town. (I don’t know about you, but this description makes me want to laugh :D )

Lisa Littlechap – mama rodziny… atrakcyjna mama Judy i Libby… była modelka, wspaniale gotuje… przewodnicząca Stowarzyszenia Rodziców i Nauczycieli i najlepiej ubrana kobieta w mieście. (nie wiem jak Wam, ale mi się chce śmiać z tego opisu… :D )

Dr John Littlechap – Father of the Littlechap Family… member of the Lanesville County Medical Society, former Flight Surgeon US Army Air Force… loves his family and golf… wishes he had more time for both.

Pan Doktor Littlechap – tata rodziny… członek Stowarzyszenia Medyków Lanesville County, były Lekarz Wojskowy w US Army Air Force… kocha swoją rodzinę i golf… chciałby mieć więcej czasu dla obu.

Wikipedia and other websites say the family was meant to be modelled on the Kennedys, and that Judy bears a strong resemblance to Jackie Kennedy, and Dr John has the same first name as John Kennedy and his face resembles him as well. Wikipedia even goes as far to say that the dolls were discontinued after JFK’s assassination in 1963, insinuating it was intentional.

Wikipedia i inne strony mówią nam, że rodzinka wzorowana była na Kennedych, bo Judy jest podobna do Jackie Kennedy, a Doktor John jest imiennikiem Johna Kennedy’ego oraz jest do niego podobny z twarzy. Wikipedia posuwa się nawet do stwierdzenia, że lalki te wycofano ze sprzedaży po zamachu na JKF w 1963 roku, dając tym samym do zrozumienia, że to nie był przypadek.

Well, see for yourselves! No to zobaczmy sami!

Judy – Jackie

Picture of Judy above is from Flickr.

John – John

I’ve been romancing the Doctor since he arrived after a VERY bad ebay transaction with a seller from the USA. However, I’m happy to say that since his arrival the Doctor has been very well behaved, if looking down his nose a bit on the rest of my dolls (but this is only because he’s taller than all of them).

Romansuję z Panem Doktorem od kiedy przyjechał do mnie bo BARDZO nieprzyjemnej transakcji na ebay ze sprzedawcą z USA. Jednakże muszę przyznać z radością, że od przyjazdu Doktor zachowuje się nienagannie, oprócz tego że patrzy z góry na wszystkie inne moje lalki (ale to dlatego że jest wyższy od ich wszystkich).

Anyone who is looking for a slightly sinister-looking doctor (or man) to join their doll crowd couldn’t find a better option than Dr Littlechap. We all know that “dolls are not the same like they used to be” and he is certainly proof of that – an absolutely amazing doll, really well made, well stood the test of time, and the quality of the clothes and attention to detail is unbelievable and obviously made to last.

Jeżeli ktokolwiek ma ochotę na nieco złowrogo wyglądającego doktora (albo faceta) w gronie lalek to nie znajdzie lepszego kandydata niż Pan Doktor Littlechap. Wszyscy wiemy że “lalki już nie są takie jak kiedyś” a on jest tego dowodem – wspaniała lalka, bardzo dobrze zrobiona, świetnie przetrwała tyle lat, a jakość ubranek i detale są niewiarygodne i na pewno przeznaczone do wieloletniej zabawy.

Here are some links you’ll enjoy: Kilka linków wartych zobaczenia:

Really big photos of a rare Littlechap Family gift set.
Littlechap Family on Flickr.
The Littlechap Family has come and gone, but it lives on eBay!

Bardzo duże fotki rzadkiego zestawu całej Rodzinki Littlechap.
Rodzinka Littlechap na Flickerze.
Rodzinka Littlechap była i znikła, ale nadal jest na eBay!

So – let’s meet the Doctor himself and his clothes! A więc – poznajmy Pana Doktora i jego ubranie!

Dr’s accessories include: white shoes, white socks, stethoscope, tongue depressor, fountain pen, wristwatch and a doctor’s bag.

Akcesoria Pana Doktora to: białe buty, białe skarpetki, stetoskop, szpatułka, pióro, zegarek i torba lekarska.

Dr’s outfit. Ubranko Pana Doktora.

Label inside jacket. Metka w fartuchu.

The clothes are incredibly well made, from good fabrics, and the pants have a real zipper that works!

Ubranka są niesamowicie dobrze uszyte, z dobrych materiałów, a spodnie mają prawdziwy suwający się rozporek!

And now – Dr Littlechap himself! A teraz – sam Pan Doktor Littlechap!

He has a very Roman profile – do you think he’d look good in a toga? ;)

Ma bardzo rzymski profil – jak myślicie, czy wyglądałby dobrze w todze? ;)

His hair has a distinguished touch of silver.

Jego włosy są dystyngowanie poprószone siwizną.

Very interesting hands, very well detailed - the thumbs are not separated from the palm so he can’t hold his medical bag.

Bardzo interesujące ręce z ładnymi detalami. – kciuki nie są oddzielone od dłoni więc nie może on trzymać swojej torby.

Dr has very tiny feet, and so does the rest of the family judging from the catalogue pictures below. Also, his right leg is shorter than the left, this is because he stands when his feet are one in front of the other.

Pan Doktor ma bardzo małe stopy, podobnie jak reszta rodzinki co widać w zdjęciach w katalogu poniżej. Jego prawa noga jest nieco krótsza niż lewa, to dlatego aby sam stał gdy ma stopy ustawione jedna za drugą.

Signature on the back says “Dr. John Littlechap REMCO INDUSTRIES © 1963″.

Sygnatura na plecach “Dr. John Littlechap REMCO INDUSTRIES © 1963″.

The Doctor is undeniably handsome, and probably reflects the male beauty ideal of the 1960s – slim, tall, with broad shoulders. Here he put his pants on at last…

Pan Doktor jest niezaprzeczalnie przystojny, prawdopodobnie uosabnia ideał męskiej urody z lat 60. – szczupły, wysoki, z szerokimi ramionami. Tu nareszcie nałożył spodnie…

In full uniform. W pełnym rynsztunku.

Now for the height – I already said he looks down his nose at most of my dolls because he’s taller. Just how much taller? Well, here he is with two of his helpers – Fleur nurses! Fleur is the same height as Barbie – Dr Littlechap is around 15 inches tall, which is around 38cm – a giant! :D

A teraz o wzroście – jak już pisałam, Pan Doktor patrzy z góry na prawie wszystkie moje lalki bo jest wyższy. O ile wyższy? Oto on z dwoma asystentkami – pielęgniarkami Fleur! Fleur jest tej samej wysokości co Barbie – Dr Littlechap ma 15 cali wysokości, to około 38cm – gigant! :D

And here are the scans of the original Littlechap Family catalogue, with pictures of outfits, descriptions and prices. They are absolutely amazing, especially Lisa’s blue evening gown. I really hope to buy a tuxedo for the Dr sometime soon :) Please click on images below to see a large version, which will open in new window.

Oto skany oryginalnego katalogu Rodzinki Littlechap, ze zdjęciami ubranek, opisami i cenami. Są wspaniałe, szczególnie granatowa suknia wieczorowa Lisy. Niedługo chciałabym nabyć garniture wieczorowy dla Pana Doktora :) kliknięcie na obrazek otworzy go w większym formacie w nowym okienku.

LittlechapFamily1

LittlechapFamily2 LittlechapFamily3 LittlechapFamily4 LittlechapFamily5 LittlechapFamily6 LittlechapFamily7 LittlechapFamily8 LittlechapFamily9 LittlechapFamily10

Florida Fleur – Who? Kto?

fleurlogosmallest

I have been collecting Fleur dolls for around 12 years now, so it’s been a long time. I’m pretty sure not much will surprise me - if I don’t already have it, I have seen it in a catalogue  or at least in a picture online, etc. And yet, after all these years, last November I saw Florida Fleur for the very first time ever - in a box! In the very same moment I saw her, I realised she wasn’t called Beach -  for the first time in 12 years! Yes – that was a huge moment.

Kolekcjonuję lalki Fleur już od dwunastu lat, a więc dosyć długo. Jestem pewna, że już niewiele niespodzianek mnie czeka – jeżeli czegoś nie mam w kolekcji, to widziałam w katalogu albo przynajmniej na zdjęciu w sieci itd. A jednak, po tylu latach, w listopadzie zeszłego roku zobaczyłam Fleurkę Florida po raz pierwszy w życiu – w pudełku! W tym samym momencie gdy ją zobaczyłam, dowiedziałam się że ona nie nazywa się Beach (Plaża) – po raz pierwszy od dwunastu lat! Tak – to był ważny moment.

Why did I think she was called Beach? Because of the early 1980s catalogue, which says: “Gaat Graag Naar Het Strand” - which means “loves to go to the beach”. As there was nothing else to base her name upon, I called her Beach. I’m afraid I have been misinforming the doll dollectors from Holland, Poland, USA, South Africa, North America, and even India for 12 years…

Dlaczego myślałam że nazywa się Beach? Bo w katalożku z wczesnych lat 80. napisane jest “Gaat Graag Naar Het Strand” – co znaczy “lubi chodzić na plażę”. Ponieważ nie miałam nic innego co odnosiłoby się do jej tożsamości, nazwałam ją Beach. Niestety tym samym wprowadziłam w błąd kolekcjonerów lalek z Holandii, Polski, USA, Południowej Afryki, Ameryki Północnej, a nawet Indii od dwunastu lat…

My dear friend Annet sent me photos of original Fleur catalogues, where this Fleur appears twice - unfortunately, only with prices and not with descriptions!

Moja kochana przyjaciółka Annet przysłała mi fotki oryginalnych katalogów Fleur gdzie można tę lalkę obejrzeć dwa razy – niestety, tylko z cenami, bez opisów!

This doll is different from all other Fleur dolls – because of her colour, intended to imitate a tan. She is also very hard to find with original hair in good condition, presumably because kids dunked her in water a lot, playing “the beach”. Of course, this means her lashes had no chance whatsoever – would have disintegrated on first contact with water.

Lalka różni się od wszystkich innych lalek Fleur – z powodu jej koloru, który udaje opaleniznę. Trudno jest też ją znaleźć z oryginalnymi włosami w dobrej kondycji, prawdopodobnie dlatego, że często była kąpana przez dzieci bawiące się w “plażę”. Oczywiście znaczy to, że jej rzęsy nie miały żadnych szans przetrwania – wypadłyby po pierwszym kontakcie z wodą.

Comparison in vinyl colour of regular Fleur and Florida. Florida Fleur has a ballerina body, that is her elbows and ankles bend, and legs move sideways.

Porównanie kolorów winylu zwykłej Fleurki i Florydy. Fleurka Floryda ma ciałko baletnicy, jej ręce i stopy w kostkach zginają się, a nogi ruszają się na boki.

Unfortunately we don’t know the production numbers for Fleur dolls, but she must have been either so very popular, or so very limited, that this is the first boxed example I ever saw for sale during my 12 years of collecting. Let’s say I may have missed one during this time, but definitely no more than two. This, together with Miss World, is truly the rarest Fleur of all.

Niestety nie znane są ilości produkowanych lalek Fleur, ale ta była na pewno tak popularna, lub tak limitowana, że jest to pierwszy zapudełkowany egzemplarz który widzę od dwunastu lat! Załóżmy, że może jedna uciekła mojej uwadze w tym czasie, ale na pewno nie więcej niż dwie. Wraz z Fleurką Miss World jest to najrzadsza Fleurka ze wszystkich.

The first time I ever saw Florida Fleur was on the back of the outfit 1272, which I got as a child when I was about 8 or 9 years old. Of course there was no description of any kind, so I didn’t know who she was. I just knew I WANTED her.

Pierwszy raz w życiu zobaczyłam ją z tyłu pudełka ubranka nr 1272, które dostałam w prezencie pod choinkę gdy miałam 8 lub 9 lat. Oczywiście nie było żadnego opisu, więc nie wiedziałam kim ona jest. Wiedziałam tylko, że ją CHCIAŁAM.

My first Florida Fleur came to me without a box in early 2008. As her hair was, predictably, in very bad condition, I gave her a brunette reroot. Then, it took me four more years to collect all the bits of her original outfit, which are hard to find.

Moja pierwsza Fleurka Florida pojawiła się u mnie na początku 2008 roku. Ponieważ jej włosy były, jak się spodziewałam, w bardzo złym stanie, zrobiłam jej reroot na brunetkę. Następnie zajęło mi jeszcze cztery lata zebranie wszystkich części jej oryginalnego ubranka, które też trudno znaleźć.

Aside from all other unusual features, this Fleur also has an interesting hair colour, not found in other Fleur dolls. It’s not blonde and it’s not red – it seems more like a red that’s been bleached by the sun. I have never seen her in real life or in other collectors’ photos with a colour other than this one. The above catalogue photo shows her as a redhead and a brunette.

Oprócz innych niezwykłości, Fleurka ta ma też ciekawy kolor włosów, niespotykany u innych lalek Fleur! Nie jest to blond ani nie rudy – wydaje się raczej jakby rudy spłowiały na słońcu. Ani razu jeszcze nie widziałam jej na żywo ani na zdjęciu kolekcjonera z innym kolorem włosów. Na powyższym zdjęciu z katalogu występuje ona jako ruda i brunetka.

The box tells us that “This Fleur’s tanned from top to toe” and “Camera really lights”. The tan part is true, the camera is not – I have two of these cameras and neither one of them lights up, and it cannot be opened either to change the battery.

Pudełko mówi nam że “Fleur jest opalona od stóp do głów” oraz “w aparacie fotograficznym zapala się światełko”. Opalenizna jest prawdą, aparat nie – mam go w dwóch egzemplarzach i ani jeden się nie zapala, oraz nie można go otworzyć aby wymienić baterię.

And the rest of the pictures!

I reszta zdjęć!

This Fleur is also featured on the Swimming Pool box in her bathing suit.

Fleurka w kostiumie kąpielowym występuje też na pudełku od basenu.

It was worth waiting for her for so many years… I can’t quite believe she’s here. She’ll be the star of my collection.

Warto było czekać tyle lat… jakoś nie mogę uwierzyć, że tu jest. To będzie gwiazda mojej kolekcji.

The Many Faces of Tammy – Wiele Twarzy Tammy

I want everyone to have a Tammy, even just one. Chciałabym, żeby każdy miał Tammy, chociaż jedną.

The most charming thing about Tammy is, in my opinion, how different every one of them is! Every time I buy a Tammy, although there’s always a picture, I can’t wait to see her for real. Just have a look at my Tammies below - every one is different, so much personality! Make note of lashes, dots in eyes, expression, mouth, hair colours (although a few have had a reroot).

Moim zdaniem najbardziej czarujące w Tammy jest to, że każda z nich ma inną twarz! Kiedy kupuję nową Tammy, nawet kiedy jest jej zdjęcie, nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie. Spójrzcie na Tammy poniżej – każda inna, z charakterkiem! Zauważcie rzęsy, kropeczki w oczach, wyraz twarzy, usta, kolory włosów (chociaż kilka miało reroot).

There is no information online about how Tammy faces were painted, so I’m going to assume it was probably the same method as Ola-Erynnis described in her post about Ken – hand painting as opposed to machine painting. This is especially evident in the blush on their cheeks – it’s so imperfect.

W internecie nie ma informacji o tym jak twarze Tammy były malowane, więc można założyć, że była to ta sama metoda którą opisała Ola-Erynnis we wpisie o Kenie – malowanie ręczne a nie maszynowe. Potwierdzają to rumieńce Tammy – daleko im do perfekcji!

Tammy doll faces - twarze lalki Tammy

If you buy a Tammy, chances are she’ll arrive in a state similar to this – in need of a serious spa treatment, especially for the hair. I wrote about her hair in my original post about Tammy.

Jeżeli kupicie Tammy to zapewne jej stan początkowy będzie tak jak poniżej – w potrzebie spa, szczególnie dla włosów. O jej włosach pisałam już w moim pierwszym temacie o Tammy.

Tammy before - Tammy przed

Doll collectors, mostly used to Barbie and measuring all dolls against Barbie, may find Tammy to be a bit of a surprise. She is very different from Barbie, although it’s not easy to tell when she’s dressed. I once showed my Tammy dolls to a very slim friend. She said “I don’t like her, she’s got fat legs!” Fat legs or not, Tammy is a treasure.

Kolekcjonerzy lalek, w większości przyzwyczajeni do Barbie i do niej porównujący wszystkie lalki zapewne będą Tammy nieco zaskoczeni. Lalki różnią się bardzo od siebie, co nie rzuca się w oczy gdy Tammy jest ubrana. Kiedyś pokazałam Tammy pewnej szczupłej koleżance. Powiedziała: “nie lubię jej, ma grube łydki!” Grube czy nie, Tammy jest skarbem.

First of all, Tammy’s body and legs are plastic and hollow inside, her arms and head are made of vinyl and also hollow. This makes Tammy a lot lighter than Barbie, so although she is generally “fatter” than Barbie, she feels surprisingly lighter. Secondly, her head is a lot bigger than Barbie’s, so they couldn’t possibly share hats or sunglasses. Same applies to hands and feet, that is gloves and shoes. Tammy’s waist is thicker than Barbie’s too.

Po pierwsze, ciałko i nogi Tammy są plastikowe i puste w środku, a ręce i głowa winylowe i też puste. Sprawia to że Tammy jest o wiele lżejsza od Barbie, nawet będąc “grubszą” jest zaskakująco lekka. Po drugie, jej głowa jest o wiele większa niż u Barbie, więc nie mogą się zamieniać kapeluszami ani okularami słonecznymi. To samo dotyczy rąk i stóp, a więc rękawiczek i butów. Talia Tammy jest też szersza niż talia Barbie.

Barbie & Tammy

Barbie & Tammy in profile - z profilu

Barbie & Tammy bodies - ciałka

Barbie & Tammy bodies - ciałka

Tammy, like any successful doll, had a few clones, which you can see very well in this photo on Flickr.

Tammy, jak każda lalka sukcesu, miała kilka klonów, które możecie zobaczyć na tym zdjęciu na Flickerze.

Sindy, Tammy and Clones

You can recognise Tammy by her body and head markings. Head is marked © IDEAL TOY CORP. BS-12 and body is marked © IDEAL TOY CORP. BS-13 and numbers from 1 to 4. By the way, the Doll Reference website is slightly wrong about identifying Tammy – her head doesn’t have  number 1 on it, it’s her body that has numbers from 1 to 4.

Tammy łatwo jest rozpoznać po sygnowanej głowie i plecach. Głowa ma sygnaturę © IDEAL TOY CORP. BS-12, a ciałko © IDEAL TOY CORP. BS-13 i numer od 1 do 4. Nawiasem mówiąc, strona Doll Reference ma nieco błędną informację na ten temat – to nie jej głowa ma numer 1, tylko jej ciałko ma numery od 1 do 4.

Tammy body & head markings

And finally – why do I want everyone to have a Tammy? Because she’s wildly photogenic! To prove this, I personally created a gallery on Flickr with the best Tammy photos I ever saw – have a look!

Na koniec – dlaczego chcę aby wszyscy mieli Tammy? Bo jest szalenie fotogeniczna! Dowodem tego jest galeria którą specjalnie dla Was stworzyłam na Flickerze z najlepszymi fotkami Tammy jakie kiedykolwiek widziałamzapraszam!

To end on a practical note – if anyone needs shoes for their Tammy doll, the easy to find Sindy shoes below fit Tammy without a problem.

Na koniec notka praktyczna – jeżeli ktoś potrzebuje butów dla Tammy, te łatwe do znalezienia buty Sindy pasują na Tammy bez problemu.

Sindy shoes - buty

Tutti Once Again – Jeszcze Raz Tutti

Tutti

I have completed yet another Tutti project for Jeri (hello Jeri! ;) ), and there’s more to come. I wanted to share the results and the before-and-after pics, and perhaps encourage anyone who’s still thinking about buying a Tutti to actually buy one. They are lovely and charming, and their original hair has stood the test of time quite well! My first post about Jeri’s Tutti reroots is here.

Next week: something about Tammy – for Ola :)

Zakończyłam następną rundę rerootów dla Jeri, a niedługo przyjdą nowe. Chciałam pokazać Wam rezultaty oraz zdjęcia przed i po, mam nadzieję że jeżeli ktoś się zastanawia nad zakupem Tutti to w końcu kupi. Lalki te są śliczne i czarujące a ich oryginalne włosy bardzo dobrze przetrwały próbę czasu. Mój pierwszy wpis o rerootach dla Jeri jest tutaj.

Za tydzień: coś o Tammy – dla Oli :)

blondepigtailstutti

blondetwisttutti

brunetteponytailtutti

glambraidstutti

redheadtutti

Rerooty Część 6

Dzisiejszy wpis miał być o dużych lalkach czyli manekinach, ale okazało się że o wiele bardziej przydatny będzie wpis-uzupełnienie o włosach! A więc – do dzieła ;)

Po pierwsze, włosy o których piszę kupione zostały w sklepiku MyLittleCustoms. Jestem ich wierną klientką już od wielu lat, bo asortyment jest duży a włosy wysokiej jakości. Nie ręczę, że to porównanie odnosi się też do innych podobnych produktów dostępnych przez internet.

Po drugie, wszystkich którzy dopiero nabierają odwagi, albo nawet już się zdecydowali, na zrobienie pierwszego rerootu, polecam mój pierwszy wpis o rodzajach włosów. Tam znajdziecie more rekomentacje i inne pomocne wskazówki. Moja główna rada – pierwszy reroot radzę robić NYLONEM, nie saranem.

Oto cały cykl do tej pory:

Dyskutując na forum lalkowym okazało się, że długość zamierzanego rerootu może być dyktowana rodzajem włosów (i odwrotnie). Po pierwsze ze względów ekonomicznych – jeżeli kupimy włosy i już zdecydowaliśmy jakiej długości włosy lalka ma je mieć, może się okazać że włosy zakupione są za długie lub za krótkie. A ponieważ włosy to niemały wydatek, musimy je tak zużyć, żeby jak najmniej zmarnować.

A więc – do dzieła. Oto porównanie włosów nylonowych (fioletowe) i saranowych (czerwone). Zdjęcia wyglądają trochę jak zbieranka, ale to dlatego że już miałam niektóre gotowe i akurat tutaj pasowały. Ponieważ zrobiłam najwięcej rerootów lalkom Fleur, właśnie one służą jako modelki. Barbie obok służy do pokazania różnicy w wysokości lalki, więc tylko dla porównania. Sindy jest takiego samego rozmiaru co Fleur.

Uwaga 1: w przykładach poniżej metoda robienia rerootu wymaga złożenia włosów na pół, na przykład reroot robiony metodą supełkową będzie miał supełek zawiązany na środku pasma włosów, nie na końcu.

Uwaga 2: skończony reroot ma zawsze bardzo nierówne końcówki – zazwyczaj z powodu krzywego wiązania supełków, albo krzywego przecięcia motka, a także dlatego, że dziurki na górze głowy są oczywiście wyżej niż dziurki na dole. Trzeba to brać pod uwagę decydując o wyborze włosów – jeżeli chcemy aby lalka na koniec miała równiutkie włosy, to reroot musi być dłuższy. Jeżeli nam na tym nie zależy, to włosy będą wyglądały na końcu jak brunetka Sindy na trzecim zdjęciu poniżej.

Nylon i saran w paczce.

SDC11839

Nylon i saran bez paczki: jak widzicie, nylon sprzedawany jest w motku który trzeba samemu rozciąć na pół. Nylon jest już rozcięty, oraz o wiele dłuższy. Motek saranu jest nieco grubszy niż motek nylonu.

SDC11841

Reroot Sindy zrobiony z motka saranu przeciętego tylko RAZ na pół, czyli maksymalna długość.

SindyRerootHair

Nie mam przykładu lalki z rerootem zrobionym z motka saranu przeciętego na dwie połówki (czyli motka przeciętego jeszcze raz na pół z przykładu powyżej), ale złożyłam motek na 4 części – teraz widać jakiej długości włosy miałaby Fleur i porównanie do Barbie.

SDC11845

Reroot zrobiony z motka nylonu przeciętego raz na pół, czyli maksymalna długość.

SDC11842

A tu drugi przykład tego samego, ale włosy sięgają lalce do kostek – to dlatego, że motki różnią się długością o kilka cm. Wymiary podane na końcu wpisu.
SDC10852
Reroot zrobiony z motka nylonu przeciętego na trzy części.

IMGP2712small

Reroot zrobiony z motka nylonu przeciętego na cztery części.

SDC11846

Średnia długość motka nylonu wynosi około 65cm.

Średnia długość motka saranu rozciętego raz na pół wynosi około 48cm.

Jeżeli są jakieś pytania to chętnie odpowiem :D

Dolls of Harrods – Lalki z Harrods

Na początku tygodnia miałam przyjemność być w Londynie, gdzie skorzystałam z okazji aby zobaczyć sławny sklep Harrods. Mieli podobno świetny dział lalkowy, więc musiałam to zobaczyć! Opisu wielkiego nie będzie, więcej zdjęć ;)

Obserwacje: na zewnątrz sklepu spory tłum turystów nieustannie robiący zdjęcia. Sklep na zewnątrz świeci jak choinka! Wystawy sklepowe wspaniałe. W środku przepych taki, że człowiek czuje się skołowany po 10 minutach. Jest tak zaprojektowany, żeby kupujący się zgubił i już nie wyszedł na zewnątrz – dosłowny labirynt. Słabe oznakowanie powoduje, że łazi się po całych piętrach na granicy histerii zanim znajdzie się dział docelowy. To znaczy, tak jest u ludzi którzy nie lubią robić zakupów, a bezcelowe szwendanie po sklepach uważają za kompletną stratę czasu (to ja). Tacy co uwielbiają zakupy i łażenie będą czuli się zapewne jak w raju. Obsługa kłania sięw pas, uprzejmość na wysokim poziomie. Ceny takie że boli patrzeć – bez 25-letniej pożyczki hipotecznej nic się tu nie zdziała. Albo wygranej na loterii oczywiście! W dziale lalkowym z kolekcjonerskich Barbie była tylko Pantone i nowa Pink Label o nazwie Shoe Obsession, zobaczycie ją poniżej. Bardzo dużo Monster High i Bratzów. Oraz Elowynne – po raz pierwszy zobaczyłam ją na żywo!

Kliknij na małe zdjęcia aby zobaczyć je w dużym rozmiarze! ;)

Na koniec – coś o “dużych lalkach”. Manekiny sklepowe są dla mnie jak lalki na wystawie – nie można ich dotykać ani podejść bliżej. Ale na szczęście da się je fotografować. Uwielbiam fotografować manekiny. Przez obiektyw aparatu wyglądają zupełnie inaczej niż po prostu stojąc na wystawie. Do tego są świetne do fotografowania gdy jest ciemno, bo niektóre sklepy oświetlają je bardzo dobrze w nocy. Niestety, w moim mieście sklepów które dbają o wystawy ze świetnymi manekinami jest bardzo mało i już kilka lat minęło od kiedy widziałam coś interesującego do sfotografowania. Aż do Harrods – oto próbka, a temat rozszerzę następnym razem.

SDC11700a